SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer 116  / Od redakcji

 

Od redakcji

 

Mentalny parawaning

 

Zaczęły się wakacje. Zobaczmy jak wyglądają plaże np. w Hiszpanii i nad polskim Bałtykiem. Tam wszyscy są obok siebie, cieszą się z tego, że są razem, zawierają znajomości, rozmawiają. U nas od samego świtu trwa wyścig, by na plaży zająć jak najwięcej najlepszego miejsca pod własną „zagrodę”. To proste zderzenie zachowań ludzi może prowadzić do kilku refleksji, które odnoszą się do naszego codziennego życia.

 

Media codzienne, bo czasopisma niestety nie mają szans na uczestniczenie w „sprzedawaniu” rzeczywistości – może też tego nie chcą –, w którym to przekazie dominuje strach, pasożytowanie na tragediach w imię zasady, że „dobra wiadomość, to zła wiadomość”, kreują zupełnie fałszywy obraz świata. Stwarzane jest wrażenie, że Polska jest pępkiem świata i zainteresowania miliardów ludzi. Otóż tak nie jest. Doniesienia o tym, co się u nas dzieje można porównać z wiadomościami światowych agencji informacyjnych o tym, co wydarza się na arenach politycznych w Bułgarii, na Węgrzech, Słowacji i w Rumunii, choć o tej ostatniej może by warto szerzej informować, bo ma ona 6-7 procentowy wzrost PKB. O Polsce jest cicho i nikt w Europie, z wyjątkiem wąskiej klasy politycznej się nią nie interesuje. Cisza.

W świecie mediów żyjących z reklamy – chodzi tu o telewizję, ktoś wpadł na zdumiewający i jakże skuteczny pomysł. W milionach włączonych telewizorów zapada nagle na 2-3 sekundy cisza. Ludzie, zakażeni bakcylem ciągłego wrzasku w tle ich życia, natychmiast zwracają wagę na ten niezwykły moment. Zepsuło się coś, trzeba będzie naprawiać odbiornik? I zaczynają gapić się w ekran. Po tej kluczowej chwili milczenia rozpoczyna się reklama. I tę to już każdy zapamięta. Genialne. Reklama rozpoczynająca się od 3 sekund ciszy.

Z podwórka samorządowego, czyli od ściany do ściany. Jest dwóch takich prezydentów miast, którzy prawie codziennie istnieją w krajowej przestrzeni medialnej, jako szermierze walki o różne samorządowe, i nie tylko, prawa. Jeden z nich rządzi miastem, które obecna premier w trakcie kampanii wyborczej sprzed 2 lat reklamowała jako symbol „Polski w ruinie”. Dopiero przy okazji absurdalnego wszczęcia sprawy wobec decyzji prezydenta sprzed 5 lat o przekroczeniu uprawnień co do organizacji amatorskiego meczu piłkarskiego obserwowanego prze 200 widzów, za co mu grozi nawet do 8 lat puszki, otrzeźwiał w swej megalomanii i – dla celów własnej obrony – zaprezentował przemiany, jakie nastąpiły w tej czarnej dziurze: powstały tysiące miejsc pracy, bodaj 25 fabryk itd. Kto o tym w Polsce by wiedział, gdyby nie to, że prezydent ochoczo może pójść do więzienia i stać się męczennikiem walki o demokrację i samorządność. Teraz, dzięki tej osobistej aferze, wreszcie mogliśmy się dowiedzieć, że w symbolu „Polski w ruinie” nastąpił ogromny postęp cywilizacyjny.

Czy ktoś wie coś konkretnego na temat miasta, którego prezydentem jest człowiek dla wielu kontrowersyjny, który jednak w sondażach, mimo swej odmiennej orientacji seksualnej dla 26 procent obywateli jest dobrym kandydatem na stanowisko Prezydenta RP? Ja słyszałem z jego ust tylko banały, że jego miasto jest piękne. I w jednym i w drugim przypadku o lokalnych samorządach, projektach, sukcesach w pozyskiwaniu funduszy unijnych itp. ważnych sukcesach dla obywateli – Cisza! Ale ta cisza nie powoduje masowych wejść na strony tych miast, czytanie o tym w prasie, a jedynie kolejne bombardowanie publiczności politycznymi poglądami obu gospodarzy w totalnej bitwie na arenie ogólnopolskiej. Budują oni swój własny wizerunek, a nie lokalnych społeczności, które wyniosły ich do władzy. Jeszcze chwila, a obaj ci panowie każą sobie płacić mediom za wywiady i to wcale nie na temat ich miast. O tysiącach mieszkańców i o tym, jak im się żyje – Cisza. Panowie ci, a także wielu innych zasiedziałych od 20-lat włodarzy miast i gmin otoczonym własnym, coraz okazalszym parawanem, odgradzającym ich od najbliższego otoczenia – bo taki jest medialny przekaz – nie zdają sobie sprawy z faktu, że nic nie trwa wiecznie, i że jeśli świat będzie słyszał tylko nazwiska a nie to, co się dzieje w ich miastach i gminach, to marne są ich szanse przy kolejnych wyborach. Krańcową sytuacją jest także pokazywanie fałszywej skromności, czyli osiąganie sukcesów, ale nie łączenie ich z władnym nazwiskiem, tylko firmowanie dobrych, skutecznych działań tajemniczym „ dzięki staraniom samorządu takiego to a takiego”, lub, co najczęstsze, wymienianie tylko źródła dofinansowania czyli najczęściej UE. To także wyraz pychy, przekonania, że i tak każdy wie, że za sukcesem stoi marszałek, prezydent, burmistrz, wójt. O naiwności!

Media niezależne, nie tkwiące w promocyjnych układach z różnego rodzaju departamentami promocji, rozwoju, czy funduszy europejskich samorządowych urzędów, nie mają szans na dopchanie się do kasy przeznaczonej obowiązkowo przez darczyńców (UE) na promocję dofinansowanych projektów. To samo dotyczy setek instytucji otoczenia biznesowego obracających miliardami euro. Obowiązuje bowiem zasada, by dla „transparentności” firmy te i instytucje ogłaszały przetargi dla agencji reklamowych, które zarządzać będą ogromnymi sumami przeznaczonymi na promocję projektów unijnych. No, przecież skoro tak, to można i należy zadać pytanie dlaczego szef jakiejś np. agencji rozwoju lub parku technologicznego nie założy firmy – słupa i to ona właśnie nie wygra przetargu na gospodarowanie tą kasa? To takie proste. Ale o tym także cisza, a parawan coraz wyższy. O przetargach i ich naturze w kolejnym wydaniu magazynu.


 

 

Jacek Broszkiewicz

redaktor naczelny

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |