SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  117  / Niebezpieczne czasy

 

Z perspektywy Parlamentu Europejskiego

 
Niebezpieczne czasy

 

Z prof. Jerzym Buzkiem,
b. premierem rządu RP w latach 2001-2005, Posłem do Parlamentu Europejskiego, którego był Przewodniczącym w kadencji 2009-2012 – rozmawia Krzysztof Kozik



– Żyjemy w niebezpiecznych czasach), które rodzą obawy o spokojną przyszłość, szczególnie młodego pokolenia Polaków i Europejczyków. Jak Pan, z perspektywy Brukseli, postrzega to co się dzisiaj dzieje?

 

– Jest taki uczony filozof, który jeździ sparaliżowany na wózku inwalidzkim, czasami można zobaczyć go w telewizji, porusza tylko gałkami ocznymi. Jest niezwykłym umysłem, jednym z największych współczesnych myślicieli. Nazywa się Steven Hawking i reprezentuje głębokie myślenie o przyszłości ludzkości; nie tylko jednego kraju czy jednej międzynarodowej organizacji. On uważa, iż jesteśmy dzisiaj w najniebezpieczniejszym okresie od czasu II wojny światowej. To są ważne słowa; ten człowiek, z pewnością wie co mówi i nie rzuca słów na wiatr.

4 lata temu zastanawialiśmy się w Unii Europejskiej nad tym jakie mamy problemy. Wtedy w Północnej Afryce, daleko od nas, toczyła się wojna i nic nadzwyczajnego z niej, dla nas, wtedy, nie wynikało. Mówiło się o Grecji i jej problemach finansowo – walutowych, gospodarczych; mówiło się o klimacie i zagrażającym nam ociepleniu. To były nasze problemy 4 lata temu. Nagle, 3 lata temu, okazało się, że Rosja napadła na Ukrainę, w Europie ! Do dzisiaj jest tam stan gorącej wojny. Okazało się także, dwa lata temu, że z tej wojny na Bliskim Wschodzie i w Afryce wyniknęła ogromna fala uciekinierów (uchodźców), którzy zalali Europę. I to stało się najważniejszym problemem Europy. Te wcześniejsze problemy, wcale nie rozwiązane, przycichły, bo fala uciekinierów była tak gorąca i mocna. Zaledwie rok temu nie wiedzieliśmy, że Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej. Dotąd było tak, że do Unii się tylko wchodziło, a tu nagle jeden kraj zdecydował w referendum o wyjściu z Unii. To jest zupełnie inny, psychologicznie, trend. Każdy do tej Unii się spieszył; była kolejka, a teraz jakiś kraj powiedział NIE, my wychodzimy z Unii. Chcą wejść do Unii Bałkany Zachodnie, takie kraje jak Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra czy Serbia, także Ukraina o tym marzy. Do tej pory UE nigdy nie rozstawała się ze swoim członkiem. My wiemy jak przyjmować nowych członków, ale jak się z nimi rozstać, tego nie wiemy. Wielka Brytania wpłacała do kasy unijnej sporo pieniędzy, a mniej z niej otrzymywała. My wpłacany stosunkowo niewiele, a otrzymujemy o wiele więcej, np. na drogi, na rolnictwo. Teraz budżet UE jest mocno zagrożony. Wielka Brytania to silny i mocny kraj, czego dowodem są nie tylko Oxford czy Cambridge i da sobie radę będąc poza UE. To stało się zaledwie około roku temu, w czerwcu 2016. Kilka miesięcy później, zaskoczyły nas wybory w Stanach Zjednoczonych. Nowy przywódca StanówZjednoczonych bardzo często wypowiada się (głównie na twitterze), że jako kraj USĄ będą się zamykać, a Europa w ogóle go nie interesuje. Może wojna handlowa z Chinami, może jakiś protekcjonizm? Protekcjonizm, czyli de facto wsparcie dla gospodarki, w zasadzie zniesie wolny rynek, zniszczy konkurencję a inni, nie mający państwowego wsparcia, nie będą mieli szans. To może być groźne dla systemu wolnorynkowego.

 

– Czyżby naszej cywilizacji coś groziło?

 

– Nasza cywilizacja euroatlantycka zbudowana została, w zasadzie, na trzech zaledwie, ale jakże fantastycznych filarach: – demokracja czyli rządy prawa, trójpodział władzy, stały postęp technologiczny czyli rewolucje przemysłowe, które powodują, że żyje nam się coraz lepiej i wygodniej na Ziemi, nieporównanie lepiej niż 300 lat temu w okresie pierwszej rewolucji przemysłowej. W gruncie rzeczy stosunkowo niedawno, biorąc pod uwagę historię ludzkości, która ma wiele tysięcy lat. Wolny rynek. Te trzy filary są dzisiaj, w różny sposób, zagrożone. Mówimy o globalizacji, a tymczasem wielu się wycofuje, mówiąc – my będziemy się zamykać. Dzisiaj najważniejsze jest bezpieczeństwo ludzi, a robi się coraz miej bezpiecznie. W wielu krajach nie mówi się o dobrobycie, a o bezpieczeństwie. A jak bezpieczeństwo, to trzeba się zamknąć, bo ten, który przyjeżdża może być groźny.. To jest całkiem inna tendencja niż ta, która dominowała wtedy, gdy Polska wraz z innymi krajami była przyjmowana do UniiEuropejskiej. Przyjmowały nas bogatsze od nas kraje i zgodziły się, ze będą dopłacać pieniądze, byśmy nadrobili dystans, wybudowali drogi. To jest zupełnie inne nastawienie niż było kiedyś.

 

– Jak ma się w tym wszystkim odnaleźć Unia Europejska?

 

– Prezydent Trump zaczyna już trochę myśleć kategoriami sukcesu swojego kraju. Ameryka, jeśli chodzi o cywilizacyjne tradycje jest nam bardzo bliska; budowali ją przecież w większości ci, którzy wyjechali z Europy. Jesteśmy pobratymcami, nawet gdy uznamy, że jest tam jakiś procent Japończyków, Chińczyków czy Afroamerykanów. De facto to Europejczycy decydują o tym kontynencie; tak się historycznie złożyło. Być może Ameryka przyjmie kurs współpracy, ale nie możemy być tego pewni. Takie są dzisiaj nasze wyzwania, przed takimi wyborami stoi Unia Europejska Prawie rok temu odbyły się wybory w centrum Europy, w Austrii. I Austriacy zadecydowali, że chcą mieć proeuropejskiego Prezydenta, a nie takiego, który mówi o wyjściu z UE. Kilka tygodni później Holendrzy, kraj który 60 lat temu był jednym z 6 założycieli Unii, powiedzieli NIE panu Wildersowi, który chciał zamknąć Holandię. Holendrzy zdecydowali, że chcą dalej być w UE, wzmacniać ją, współpracować z innymi krajami. Ale wiele rzeczy trzeba będzie poprawić, aby UE lepiej funkcjonowała. Kolejny, kluczowy, kraj – Francja powiedziała to samo. Za niedługo dowiemy się co będzie w Niemczech. Powiało optymizmem, ale nie chciałbym abyśmy nagle stwierdzili, że wszystko jest dobrze,skoro jeszcze rok temu, po Brexicie i po wyborach w Stanach mieliśmy marsowe miny i trzeba się było zastanowić co z tą Unią i w jakim kierunku będzie się rozwijać.

 

– Co zatem nas czeka? W jakim kierunku zmierzamy i jakie mogą się pojawić scenariusze na przyszłość i czym mogą grozić?

 

– Możliwych jest 5 scenariuszy, według których może rozwinąć się sytuacja w Europie:

1. Brytyjczycy wychodzą, Europejczycy się integrują i zachowamy tylko wspólny rynek.; nic więcej. Na to się wszyscy zgadzają. Takie przestrzenie wolnego handlu są w wielu miejscach na świecie Potrzebujemy znacznie więcej niż wspólny rynek – wspólne standardy dotyczące np. samochodów elektrycznych, dotyczy to także roamingu i wielu, wielu innych rzeczy. Wspólny rynek nie rozwiązuje wszystkich problemów, które mogą się pojawić.

2. Drugi scenariusz – wybierzmy takie rzeczy, które nas interesują np. wspólny rynek i Schengen; inni chcieliby unię energetyczną czy unię cyfrową.

3. Zostawić tak jak jest, tylko poprawmy pewne rzeczy.

4. Ten scenariusz może być dla nas najgroźniejszy – tylko strefa €. Będziemy, z całą pewnością, przeciwni takiemu scenariuszowi – Europa dwóch a może, nawet, kilku prędkości. Chcą tego Niemcy, Francuzi, Włosi.

5. Zróbmy taką federację jaką są Stany Zjednoczone. Może uda się za 50, 100 a może 200 lat. Amerykanie nad swoją federacją pracują od 250 lat – proszę o tym pamiętać!

 

– Jest Pan przewodniczącym najważniejszej, chyba, Komisji Parlamentu Europejskiego – Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii, od której, można śmiało pokusić się o takie stwierdzenie, zależy przyszły byt i status całej Unii. Jakie, najważniejsze dla naszej przyszłości, przedsięwzięcia są obecnie realizowane w pańskiej Komisji?

 

– Będzie niezwykle trudno zrealizować którykolwiek z przedstawionych powyżej scenariuszy. W tej Unii, która jest teraz, mamy przed sobą 3 przedsięwzięcia: – reindustrializacja; idziemy w tym kierunku w całej UE, czyli przemysł 4.0, czwarta rewolucja przemysłowa. Kompletnie zmieni się rynek pracy oparty na sztucznej inteligencji. Na 1000 obecnych miejsc pracy możemy odtworzyć tylko 700, ale znacznie bardziej zaawansowanych. Francuzi mówią dzisiaj: – My nie chcemy więcej zarabiać, chcemy mieć wolny piątek. Potrzebne będą więc całkiem nowe kwalifikacje. Jeśli chcemy odbudować opartą na sztucznej inteligencji Europę, to musimy mieć unię energetyczną. Nie damy rady stworzyć nowego przemysłu bez unii energetycznej, dostaw gazu, prądu. Stworzenie unii energetycznej to jest wielkie wyzwanie. Kwestie związane z łącznością, telekomunikacją i wieloma innymi dziedzinami są dopiero przed nami. Jeśli odstąpimy od tego, od europejskości, to będziemy małymi krajami. Nawet taki kraj jak Niemcy ze swoimi 80 milionami mieszkańców jest mały w porównaniu z Chinami, Indiami, czy Brazylią a nawet Afryką, która się rozwija. No i są oczywiście Stany Zjednoczone. Rosja z ponad 150 milionami mieszkańców, choć nie rozwinięta technologicznie, posiada potężne zasoby surowców mineralnych i ma broń atomową. Jako pojedyncze kraje nie będziemy się liczyć. Przed takimi wyborami stoimy. W gruncie rzeczy to my, Polacy, musimy zdecydować jak chcemy się w tej Unii zmieścić. A pamiętajmy, że nie jesteśmy w strefie euro. W jaki sposób chcemy zbudować naszą przyszłość w Europie? Kiedy, i czy w ogóle, wejdziemy do strefy euro? Przecież w 2003 roku w referendum akcesyjnym zdecydowaliśmy także o przyjęciu w przyszłości wspólnej waluty. Musimy o tym zadecydować – kiedy. Przed młodymi ludźmi, także przed studentami, stoi kolejny ważny problem – wybór zawodu. Pewnie zawodu, który wybiorą, nie będą mogli wykonywać do końca życia. Bardzo ważne będą więc tzw. miękkie kompetencje, czyli możliwość adaptacji współpracy, nowe pomysły. Trzeba być bardzo otwartym.

Trzeba być z góry przygotowanym na to, jak będzie wyglądała przyszłość. Wiele osób zmienia pracę, czy zawód niemal co roku. Zmiana pracy, to nic innego jak rozwój osobisty; to jest innowacyjność – zupełnie nowy sposób podejścia do życia. To dotyczy każdego dnia. Musimy uczyć się jak kontrolować to, co znajduje się w Internecie. Jakaś część, nieważne czy jest to 30%, 40% czy jak twierdzą niektórzy 50%, informacji to hejt – „król” współczesnego internetu i trzeba umieć go wyłowić. Uczmy się i korzystajmy z okazji jakie dają programy unijne, np. Erasmus. Dzisiaj nie wystarczy znajomość angielskiego (choć Wielka Brytania występuje z UE, to język ten nadal będzie głównym językiem unijnym). Trzeba znać 2 a nawet 3 języki, aby móc swobodnie się porozumiewać. To, jaka będzie Europa, zależy od ludzi młodych i od ich otwartości na zmiany i innowacje.

 

– Dziękuję za rozmowę.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |