SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  119  / Taki scenariusz byłby dla nas klęską…

 

Polskie samorządy w EU
Jezioro Mucharskie – Stryszów

 
Taki scenariusz byłby dla nas klęską…

 

Z Janem Wacławskim,
Wójtem Gminy Stryszów – rozmawia Krzysztof Kozik




– Prawie rok temu w naszej gazecie (nr 114, 20 lutego – 20 marca 2017 r – przyp. red) ukazał się wywiad, w którym podzielił się Pan swoimi wątpliwościami związanymi z planowanym dokończeniem budowy zapory i zbiornika Świnna Poręba. Jak aktualnie wygląda sytuacja? Czy budowa została faktycznie zakończona? Pytam, gdyż całkiem nie dawno ówczesna Pani Premier dokonała, po raz drugi, otwarcia zbiornika i zamknięcia tym samym, ponad trzydziestoletniego, cyklu inwestycyjnego.

 

– Mimo tego, iż już dwukrotnie przecinano wstęgę, to trudno mówić o zakończeniu tej budowy. Do dziś nie wykonano, bowiem, wielu inwestycji zaplanowanych na rok 2017. Ciągle mówimy o nieustabilizowanych 3 osuwiskach: jednym w gminie Mucharz, a dwóch u nas w Dąbrówce – Ostałowa Zagórska i Ostałowa Dąbrowska. Moim skromnym zdaniem na ich ustabilizowanie potrzeba minimum 20 mln złotych; pieniędzy tych nie zabezpieczono w ubiegłorocznym budżecie, nie ma ich też w budżecie na 2018 rok. Chcąc skończyć tą inwestycję trzeba znaleźć te środki i nie ważne z jakiej puli będą pochodziły.

Przy okazji piętrzenia wody w zbiorniku, zalana została kładka prowadząca z przysiółka Ostałowa Zagórska w kierunku szkoły. Był to skrót, którego używały dzieci w drodze do i ze szkoły. Teraz gdy tej kładki nie ma pojawił się problem, bo nie wszyscy rodzice mają możliwość dowożenia swoich dzieci, a droga okrężna to ponad 3 km. Zgodnie z zapisami ustawy Prawo Oświatowe w takiej sytuacji to gmina ponosi koszty związane z dojazdem dzieci do szkoły; naszej gminy nie stać na to aby dla niewielkiej grupki dzieci organizować transport. Dodatkowo droga okrężna prowadząca na Ostałową Zagórską jest wąska i, praktycznie, mijanie się dwóch samochodów osobowych jest niemożliwe, o busie czy autobusie nie wspomnę. Jako samorząd stoimy na stanowisku, że rozwiązanie tego problemu powinno leżeć po stronie inwestora, bo to jego działania spowodowały spore utrudnienia w dotarciu dzieci do szkoły. Tak na marginesie – kładkę tą mieszkańcy wybudowali, wiele, wiele lat temu, w czynie społecznym. Dlatego to inwestor powinien odtworzyć to co zostało przez niego zniszczone!

Kolejnym elementem, na który zwracaliśmy uwagę to droga Łękawica-Zagórze łącząca, się z drogą Brańkówka – Leśniówka – Gołębiówka, oddaną do użytku w ubiegłym roku – miejscami jest bardzo wąska. Ten 1200 metrowy odcinek wymaga poszerzenia, bo na pewnych odcinakach nie są w stanie minąć się 2 samochody osobowe. W przyszłości okolice te przewidziane są jako tereny rekreacyjne co przełoży się, z pewnością, na wzmożenie ruchu samochodów i to w obie strony. A co w sytuacjach kryzysowych? Czy pogotowie lub straż pożarna będą mogły szybko i bez problemu dotrzeć na miejsce zdarzenia? Jak powstaną tam pensjonaty to ruch turystyczny odbywać się będzie przez cały rok, wtedy też na tej drodze mogą pojawić się trudności z dojazdem, gdyż w niektórych miejscach w Brańkówce, Leśniówce nachylenie drogi przekracza 14%, są tam bardzo ostre serpentyny. Pod względem technicznym droga należy do wyjątkowo trudnych.

Sporym problemem są śmieci i inne elementy pływające po jeziorze. Tak się bowiem składa, że przed przystąpieniem do piętrzenia wody nie usunięto tego wszystkiego o czym wielokrotnie mówiliśmy, a co przez lata nagromadziło się na dnie przyszłego zbiornika; nie wyrównano dna, nie usunięto drzew i zakrzewień rosnących, w wielu miejscach, szczególnie widać to w okolicy Tarnawy i Zembrzyc. Wszystko to będzie miało, w przyszłości, wpływ na bezpieczeństwo osób korzystających ze zbiornika o funkcji rekreacyjnej. Wielokrotnie, w trakcie bytności w Sejmie i uczestnicząc w posiedzeniach różnych komisji wspominaliśmy o tym problemie. Nikt nas nie słuchał. Wielokrotnie, interweniowaliśmy także w RZGW, gdzie tłumaczono się brakiem środków finansowych na ten cel. Wzdłuż brzegów, od mostów w Dąbrówce w kierunku Zagórza i w górę potoku Stryszówka, gromadzą się niezliczone ilości różnego rodzaju śmieci (butelki, kanistry), które stanowić mogą również spore zagrożenie epidemiologiczne. Powodem zanieczyszczeń śmieciowych szczególnie w okolicach dąbrowskich mostów jest nie posprzątane dno zbiornika, spływanie odpadów z okolic górnej Skawy i wiatry zachodnie wraz z silnymi falami, potrafiące przynieść nawet potężne kłody drewna Występowałem w tej sprawie, między innymi, do RZGW gdzie poinformowano mnie, że nie posiadają na ten cel żadnych środków finansowych. Jest to także problem ustawowy. Ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminie wyraźnie mówi, iż za usunięcie śmieci odpowiada właściciel terenu. Właścicielem gruntów zajętych pod wodą, jak i sporej części obrzeża zbiornika, jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Na panujący chaos decyzyjny nałożyły się dodatkowo bałagan organizacyjny i ogromny galimatias przekształceniowy. Gospodarkę wodną zamiast Ministerstwu Środowiska podporządkowano Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w pierwszych dniach stycznia 2018 r.

 

Styczeń 2018. Z Jeziora Mucharskiego nadal sterczą drzewa

 

– Czyli, używając języka piłkarskiego, mamy sytuację podbramkową.

 

– Tak to można nazwać. Gminy Mucharz i Stryszów mają do 5 lutego dostarczyć do Urzędu Marszałkowskiego (Departament Funduszy Unijnych) uzupełnioną dokumentację związaną z projektem budowy Centrum Rekreacji; między innymi umowy użyczenia gruntów będących aktualnie w gestii Wód Polskich. Mieliśmy podpisaną umowę z RZGW, iż z chwilą podjęcia przez Zarząd Województwa Małopolskiego Uchwały w sprawie projektów: „Budowa Centrów Rekreacji”, w ciągu 30 dni podpisane zostaną z nami umowy użyczenia tych gruntów, na okres co najmniej 10 lat. Termin ten upłynął 4 stycznia; jesteśmy w ostatniej dekadzie miesiąca a my nie wiemy (rozmowa miała miejsce 22.01.2018 – przyp. red.) kiedy i czy w ogóle te umowy zostaną podpisane. Jeśli Zarząd Województwa będzie literalnie podchodził do zapisów tej umowy, to nasze projekty (w ramach RPO WM) – Działanie 6.3.3 – Zagospodarowanie otoczenia zbiornika wodnego, opiewające na wiele milionów złotych – nasz stryszowski na 9 837 500,83 mln, mucharski na prawie 9 – zostaną odrzucone. Spowoduje to regres w gminach i znaczny spadek zainteresowania społeczności lokalnej co do planów zagospodarowania turystycznego i rekreacyjnego obrzeży Jeziora Mucharskiego.

Realizacja centrów rekreacji ma się odbywać wg formuły: Zaprojektuj i wybuduj. Mamy już przygotowane plany: zagospodarowania obrzeży zbiornika i plany funkcjonalno – użytkowe. Inwestycja musi być zrealizowana w ciągu 3 lat. Opieszałość w podejmowaniu decyzji, może doprowadzić do braku realizacji naszych planów i projektów. Nasze gminy mają wręcz strategiczne położenie – tylko 50 km od Krakowa i już od dłuższego czasu są obiektem zainteresowania, nie tylko, mieszkańców Krakowa ale także położonego trochę dalej, Śląska. Tymi terenami i ich zagospodarowaniem zaczynają się interesować także polonusi ze Skandynawii, którzy chcą tu budować swoje domy. Nie muszę, chyba, nikogo przekonywać, czym może być dla gminy takie centrum rekreacyjne.

 

– Czym, Pańskim zdaniem, może skończyć się dla ta opieszałość i brak decyzji w kluczowych i niezmiernie ważnych dla gminy kwestiach?

 

– To może zakończyć się … katastrofą. Osobiście, jest mi trudno wyobrazić sobie sytuację, że grunty te nie będą nam udostępnione. Ja wychodzę z założenia, że to na samorządzie gminnym spoczywa obowiązek zabezpieczenia potrzeb wiązanych z tym co nazywane jest przemysłem czasu wolnego. Obawiamy się, że grunty Skarbu Państwa będące we władaniu Przedsiębiorstwa „Wody Polskie” zostaną sprzedane bądź wydzierżawione osobom dysponującym dużymi pieniędzmi które wykupią te tereny i ogrodzą płotem z tabliczkami – Teren Prywatny. Wstęp Wzbroniony i normalny śmiertelnik nie będzie miał możliwości korzystania z uroków rekreacji.

 

– Czyli funkcję rekreacyjną zbiornika będzie można włożyć między bajki?

 

– Prawdopodobnie tak. Jest też druga możliwość, iż ten prywatny właściciel, chcąc zrekompensować sobie koszty poniesionych inwestycji , narzuci takie ceny, że rzadko kogo stać będzie na korzystanie z infrastruktury rekreacyjnej.

 

– Porozmawiajmy może o planach inwestycyjnych gminy na najbliższe 3 – 5 lat. Jakie ważne dla gminy projekty będą realizowane?

 

– Oprócz wspomnianego wcześniej projektu „Budowa Centrum Rekreacji Grodzisko w Dabrówce” [całkowita wartość projektu 9 837 500,83 z (w tym koszty kwalifikowane – 7 531 794,20), pozyskana dotacja 5 083 961,03 ] będziemy na własnej działce realizować projekt nazywany przez nas „Małe Grodzisko”, w ramach działania 6.3 Rozwój wewnętrznych potencjałów regionu, Poddziałanie 6.3.1 rozwój lokalnych zasobów subregionów; jego przedmiotem jest budowa kompleksu rekreacyjnego w bezpośrednim sąsiedztwie odtworzonego zabytkowego Dworu na Grodzisku. Powstaną m. in.: plac zabaw dla dzieci, siłownia plenerowa, boisko do gry w koszykówkę, skate-park; obiekt będzie ogólnodostępny i nieodpłatny. Szacunkowy całkowity koszt projektu wynosi 1 359 806,5 zł, w tym dofinansowanie 699 756,40 zł.

Pozyskaliśmy prawie 6 mln dotacji na realizacje projektu pn ”Ochrona zlewni zbiornika wodnego Świnna Poręba – rozbudowa zbiorczej oczyszczalni ścieków w Stryszowie oraz budowa sieci kanalizacji sanitarnej do obiektu Harcówki w Stryszowie oraz do Ośrodka Caritas w Zakrzowie” (całkowita wartość projektu – 9 997 279,69 zł, w tym koszty kwalifikowane – 6 932 345,69 zł). Na etapie oceny merytorycznej projekt ten otrzymał 100% punktów. Bezpośrednim jego efektem będzie zwiększenie przepustowości oczyszczalni do 1000m3 na dobę.

 

Lokalizacja projektu Grodzisko w Dąbrówce, Gmina Stryszów

 

Choć uzyskaliśmy tylko ok. 1,1 mln zł dotacji, to realizować będziemy także projekt termomodernizacyjny pn „Modernizacja energetyczna budynku Szkoły Podstawowej w Stroniu, Szkoły Podstawowej w Zakrzowie oraz Ośrodka Zdrowia w Stryszowie, którego całkowity koszt to prawie 3 mln złotych.

 

– Wszystkie te projekty wymagają wkładu własnego. Czy budżet gminy jest gotowy na taki wysiłek finansowy?

 

– Budżet gminy na ten rok prezentuje się bardzo dobrze; po stronie przychodów widnieje kwota ponad 34 mln złotych, a wydatki to ponad 38 mln. Przygotowujemy kolejne projekty, jeden z nich (Strefa aktywności społecznej w Łękawicy) opiewa na kwotę ponad 2,7 mln zł. Wspólnie z Andrychowem, Kalwarią Zebrzydowską i innymi gminami powołaliśmy do życia klaster energetyczny. Zamierzamy także kontynuować rozpoczętą w 2016 roku wymianę starych kotłów na kotły V generacji i gazowe oraz inwestycje w OZE. W ubiegłym tygodniu w każdym z naszych sołectw zamontowaliśmy sensory jakości powietrza. Czynimy wszelkie starania aby uszczknąć, dla siebie, jak najwięcej z tego unijnego tortu.

 

– Dziękuję za rozmowę.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |