SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  119  / Na współpracę transgraniczną Unia nie poskąpi

 

Polska przyszłość w UE:
Euroregion Sprewa–Nysa–Bóbr

Na współpracę transgraniczną Unia nie poskąpi

 

Z Czesławem Fiedorowiczem,
Przewodniczącym Zarządu Federacji Euroregionów RP i Sejmiku Województwa Lubuskiego, Prezesem Euroregionu Sprewa-Nysa-Bóbr – rozmawia Jacek Broszkiewicz



– W listopadowym apelu Federacji Euroregionów RP do ówczesnego wicepremiera, obecnego premiera Mateusza Morawieckiego głównym punktem jest wezwanie do zatwierdzenia przez rząd Programu Współpracy Polska-Rosja. Na trzy dni przed upływem ostatecznego terminu – 28 grudnia dokument ten podpisał ówczesny wiceminister, obecny minister rozwoju Jerzy Kwieciński, co oznaczało uratowanie 62 milionów euro unijnego i rosyjskiego wsparcia. Ale w tym liście do premiera pisze Pan również, że „Na wielu polskich granicach mamy problemy polityczne z sąsiadami, nawet z Niemcami – kluczowym krajem w Unii Europejskiej, co nie może kłaść się cieniem na realizacji transgranicznych projektów”. Nawet z Niemcami? Jakie realne wymiary ma międzyludzka współpraca z naszymi sąsiadami, ale także czy zauważalna jest zmiana w postawach zwykłych obywateli żyjących na granicy zachodniej z Niemcami?

 

– Granice państw były, są i będą zawsze tymi miejscami na mapach świata, gdzie najsilniej dostrzegane są dotkliwe różnice dla społeczności przygranicznej, ludzi pochodzących z innych kultur, systemów prawnych, dysproporcji ekonomicznych i odmienności językowych. Zadaniem organizacji ponadnarodowych jest minimalizowanie negatywnych skutków granicznych. W Europie najważniejszym podmiotem tej polityki jest Unia Europejska. Niestety często elity państwa sąsiedzkiego wyjaśniając przyczyny własnych niepowodzeń, wskazują na obywateli kraju po drugiej stronie granicy. Błędami po „tamtej” stronie granicy uzasadniane są też negatywne skutki i procesy po „tej” stronie granicy. Jest wiele gorących granic w Europie, w zasadzie wszystkie na Bałkanach obarczone są jakąś skalą niechęci, granice państw bałtyckich z Rosją, Ukrainy z Rosją, Polski z Białorusią i Rosją, Węgier i Słowacji a nawet Niemiec z Francją i wiele innych cechują różne historyczne i polityczne napięcia.

Dla Federacji Euroregionów najważniejszym zadaniem jest porozumienie społeczności lokalnych z obu stron granic. Bo przez lata budowana jest mozolnie wspólnota transgraniczna. Stajemy się coraz bardziej od siebie zależni. Stąd interwencja w sprawie Programu Współpracy Polska-Rosja. Właśnie środki pomocowe Unii Europejskiej są jednym z najskuteczniejszych instrumentów rozwiązywania problemów granicznych. Dlatego ta decyzja ministra Kwiecińskiego została przyjęta z nieskrywaną radością, bo skierowana jest do lokalnych społeczności pogranicza.

Ta pomoc nie jest w stanie zastąpić polityk narodowych, nie ogranicza swobody uprawiania polityki przez partie sceptyczne wobec budowania wspólnoty europejskiej. Tu. na granicy, jak w pigułce potęgują się różne nastroje frustracji, niechęci sąsiedzkiej, często podsycane przez polityków. Pożywką jest odwoływanie się do bolesnych kart historii. Wiele współczesnych różnic w standardzie życia, cechach narodowych, obyczajach, innych nawyków kulturowych nierzadko pogłębia wzajemną niechęć. Pamiętajmy, że na granicy polsko-niemieckiej wciąż średnie wynagrodzenie jest czterokrotnie niższe po stronie polskiej w odniesieniu do strony niemieckiej, a rozbieżność pomiędzy światem słowiańskim a germańskim to największa dysproporcja w Europie.

 

 

Euroregiony wykonują od ponad 25 lat pionierską prace stabilizacji i budowania dobrych relacji pomiędzy mieszkańcami pogranicza. Oczywiście mamy ograniczone instrumenty, ale nie brakuje nam odwagi i inicjatywności. Oczywistym jest każde wyczulenie na wzajemną krytykę państwa sąsiedzkiego, zwłaszcza gdy ta płynie z mediów publicznych czy z ust ważnych polityków. My jesteśmy w niemal codziennym kontakcie, transgraniczność to również powinność wyjaśniania, tłumaczenia tego co miał na myśli ten czy ów polski polityk krytykując politykę Niemiec. Zwykli obywatele Brandenburgii i Saksonii pytają dlaczego to oni mają płacić za wojenne reparacje Polsce, skoro i tak mają znacznie gorzej niż ci z zachodnich landów Niemiec, a w NRD zawsze popierali politykę Polski i byli przez kilkadziesiąt lat w jednym RWPG. A naszymi partnerami są właśni ci „Osi”, nawet w Niemczech uważani za gorszych. Ale to nasi sąsiedzi, partnerzy na złe i dobre czasy. Niemcy przygraniczni są też krytyczni wobec swojego rządu. Niestety polityka Berlina nie przyniosła sukcesów, widzimy to na pograniczu w 3 landach granicznych Saksonii, Brandenburgii i Meklemburgii Pomorza Przedniego. Wykorzystuje to m.in. radykalna prawica, której twarzą jest dziś AfD (Alternatywa dla Niemiec), wskazująca na obcych, w tym i Polaków jako zagrożenie dla Niemiec. W powiatach granicznych AfD uzyskało najwyższe wyniki w ostatnich wyborach do Bundestagu. To są dla nas, w tym i dla Euroregionu „Sprewa- Nysa-Bóbr” nowe, poważne wyzwania. A przecież mamy niezwykle ograniczone instrumenty i kompetencje sprawcze. Oczywiście jesteśmy i nadal musimy być aktywni w przekonywaniu rządu polskiego, rządów państw sąsiedzkich do traktowania współpracy transgraniczej jako priorytetu polityki zagranicznej i regionalnej.

 

– Czy zmiana polskiego rządu może wpłynąć na politykę UE w wymiarze istotnym dla współpracy transgranicznej?

 

– Piętnaście euroregionów na granicach Polski, tylko w wymiarze ich polskich części, to blisko 2/5 terytorium Polski. Zatem każda zmiana rządu to nowa nadzieja na poprawę dotychczasowego stanu rzeczy i kontynuacje tego co jest dla nas osiągnięciem ostatniego ćwierćwiecza. Mamy świadomość swojej roli i znaczenia dla polityki zagranicznej naszych władz. Jesteśmy w orbicie zainteresowań i współdziałamy z takimi resortami jak Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. W każdym z tych resortów jest nowy minister. Z ministrem Jerzym Kwiecińskim mieliśmy w przeszłości pozytywną współpracę i to jest optymistyczny prognostyk. Minister Joachim Brudziński pochodzi ze Szczecina więc jest zorientowany we współpracy transgranicznej. Natomiast wieloletnie doświadczenie w dyplomacji europejskiej ministra Jacka Czeputowicza rodzi nadzieję na wzmocnienie współpracy z państwami sąsiedzkimi RP, a tym samym wsparcie Euroregionów. Oczywiście rząd Mateusza Morawieckiego ma wielkie zadanie budowania nowej roli Polski w Unii Europejskiej. Dążymy do tego, aby świadomość wzmacniania sąsiedzkich relacji wzdłuż granic Polski była bardziej zauważalna i zyskała wsparcie nowego Rządu. Z zadowoleniem przyjęliśmy wcześniejsze zaangażowanie wicepremiera Morawieckiego w poprawę relacji z Białorusią. Euroregiony tej granicy i Federacja Euroregionów od lat podkreślają by wstępem do normalizacji stosunków z Białorusią było większe otwarcie na współpracę transgraniczną i na projekty rozwiązujące problemy tej granicy. Jestem przekonany, że Rząd Polski ma w ręku silny argument w dialogu z Unią Europejską, podkreślając niemal wzorcową aktywność wszystkich 15 euroregionów, jako otwartości Polski na współpracę z krajami sąsiedzkimi. Nasze zainteresowanie nie ogranicza się tylko do instrumentów finansowego wsparcia UE, programów Europejskiej Współpracy Terytorialnej i Europejskiego Instrumentu Sąsiedztwa. To Euroregiony bardzo zabiegały o wejście do strefy Schengen. Jesteśmy bardzo zainteresowani przełomem w zakresie polityki UE ułatwiającej życie na granicy, wzmacniających poczucie wspólnoty i likwidujących dysproporcje i rozwarstwienia graniczne. Dobrym przykładem jest Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z 2011 roku w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej. Kolejne, ważne dziedziny życia, jak choćby bezpieczeństwo obywateli, bezpieczeństwo energetyczne, rynek edukacji szkolnictwa wyższego, nauka języka sąsiada, ubezpieczenia społeczne i polityka senioralna, polityka migracyjna, są w wielkim zainteresowaniu wszystkich euroregionów i mieszkańców pogranicza.

Jedną z recept są odważne rozwiązania dla społeczności obszarów przygranicznych tak wewnątrz UE jak i w krajach graniczących z Unią Europejską. Zatem nowy Premier i nowi Ministrowie, z większym doświadczeniem w europejskich realiach budują nasze, dobre dla euroregionów, oczekiwania. Euroregiony są zawsze gotowe być miejscem testowania, sprawdzania rozwiązań generalnych, czy bilateralnych we współpracy z państwem sąsiedzkim. Zatem oczekujemy na nowe propozycje i zapewniamy, że my również z takim będziemy się zwracać do nowego rządu. A na ciągłości wsparcia unijnego zależy Euroregionom. Samorządom i mieszkańcom pogranicza. Bez pieniędzy współpraca transgraniczna umrze śmiercią naturalną i na nowo wyrosną mury podziału w Europie. Widzimy jak bardzo zależne są efekty naszej współpracy euroregionalnej od aktywności, inicjatywności polskiej strony euroregionu stąd zachęcamy wszystkich przedstawicieli polskich do działań ofensywnych. Do składania propozycji służących wzmacnianiu Europy w każdym jej miejscu. Tylko partnerstwo, zdolność do kompromisów i umiejętna obrona własnych interesów są drogą do budowania zgody i przyjaźni w Europie. To recepta na mnogość konfliktów zakłócających proces integracji europejskiej. Euroregiony na wszystkich granicach w Europie wciąż są wierne głównemu celowi jakim jest możliwie największe zbliżenie narodów przy zachowaniu odrębności i różnorodności kulturowej, a projekty People to People są spoiwem łączącym mieszkańców pogranicza .

 

– W jakim klimacie będzie więc upływał rok 2018, na który przypada jubileusz ćwierćwiecza działalności polsko-niemieckiej Euroregionu „Sprewa-Nysa-Bóbr”? Czy tę działalność czeka jakakolwiek optymistyczna przyszłość – na przykład w aspekcie spodziewanego zmniejszenia unijnego wsparcia dla Polski w kolejnej perspektywie finansowej po roku 2023 a także w sytuacji, kiedy nasz kraj, pozostając w UE stanie się jej płatnikiem netto?

 

– Po pierwsze nie mogę się zgodzić z poglądem wieszczących zmniejszenia wsparcia w kolejnej perspektywie w ramach Europejskiej Współpracy Terytorialnej. Trzeba sobie uświadomić, że w obszarach przygranicznych UE mieszka ponad 1/3 mieszkańców całej Unii Europejskiej. Z budżetu Unii Europejskiej wysokości ok. 960 mld euro, bezpośrednio tylko 6,6 mld euro (czyli mniej niż 1/100) trafia w przygraniczne, do 1/3 obywateli UE mieszkających w pograniczu. To jest silny argument przemawiający za koniecznością zwiększenia tych środków na współpracę transgraniczną. Takie zapisy są w rezolucji Parlamentu Europejskiego, taki pogląd wyraża Komitet Regionów i w końcu o to walczy Stowarzyszenie Europejskich Regionów Granicznych. SERG jest ważnym partnerem w Brukseli i ma swoją pozycję od kilkudziesięciu lat w Unii Europejskiej. Nasz euroregion i kilka innych z polskich granic jest też członkiem SERG. Cieszę się z faktu przejęcia przewodnictwa Komitetu Regionów przez dotychczasowego szefa SERG Karl-Heinza Lambertza, świetnego znawcy problematyki transgranicznej i ważnego polityka Belgii Wschodniej. Chodzi jednak o to by nasz rząd i rządy państw sąsiedzkich Polski przedstawiały argumenty za zwiększeniem wsparcia z EWT po 2020. By Polska sensownie uzasadniła potrzebę zwiększenia środków na obszary przygraniczne i te priorytety potwierdziła aktywną postawą. Szczególnie ta granica polsko-niemiecka to nadal granica największych dysproporcji z punktu widzenia interesów Polski. Oczywiście to zróżnicowanie rozwojowe dotyczy infrastruktury, instrumentów pobudzających ożywienie gospodarcze obszarów peryferyjnych (takim jest każde pogranicze), dysproporcji kulturowych.

Mieszkańcy pogranicza zawsze oczekują ułatwienia, bezpieczeństwa i stabilizacji. Za każdą granicą jest zawsze coś obcego, inne państwo, inny system prawa inne warunki życia. Stąd wszystkie euroregiony dostrzegają ten priorytet jakim jest człowiek w pograniczu. I ta potrzeba budowania wspólnoty, partnerstwa, przyjaźni albo zwykłych kontaktów międzyludzkich to nasza powinność.

12 lipca 2017 roku Europejski Komitet Regionów przedstawił organom UE swoją opinię – Projekty oparte na kontaktach międzyludzkich i małe projekty w programach współpracy trans granicznej. Ten niezwykle dojrzały i aktualny dokument europejski pokazuje dobitnie jak bardzo kluczowymi w Unii Europejskiej są małe projekty międzyludzkie. Komitet Regionów oczekuje od Komisji Europejskiej opisania i wzmocnienia funduszu małych projektów w rozporządzeniach unijnych. Wskazuje się w tym dokumencie na ogromną potrzebę budowania w ten sposób fundamentów zaufania społecznego, zaufania do siebie ludzi z obu stron granicy. Skoro ci ludzie, którzy są najlepszymi przedstawicielami środowisk samorządowych całej Unii Europejskiej, z taką mocą podkreślają konieczność większych nakładów na Fundusz Małych Projektów, wzywają do wzmocnienia jego roli, to mamy podwody do satysfakcji. A jeszcze bardziej cieszyć się muszą mieszkańcy pogranicza. Nasz Euroregion od 1995 jest wielkim propagatorem tej idei i takiej formy efektywnego wydawania pieniędzy z pomocy unijnej. Właśnie w Euroregionie „Sprewa-Nysa-Bóbr”, został zrealizowany pierwszy na granicach Polski mały projekt euroregionalny. Jesteśmy w statystykach ministerialnych pokazywani często jako liderzy liczby tych projektów. To powód do satysfakcji ale głównie potwierdzenie żywotności relacji międzyludzkich na granicy polsko-niemieckiej.

 

Gubin – most graniczny

 

Jubileusz to okazja do podsumowania i 21 września, dokładnie tego dnia gdy Euroregion powstał przed 25 laty, postaramy się tego dokonać. Mamy to szczęście, że ten dzień ustanowiony został w UE świętem Europejskiej Współpracy Terytorialnej. Kończymy to ćwierćwiecze z podniesionym czołem i z poczuciem niedosytu. Byliśmy na wyciagnięcie ręki dla tych, którzy potrzebowali pomocy w sprawach transgranicznych, wykonywaliśmy najlepiej jak potrafimy zadania naszych członków, gmin i powiatów, zbudowaliśmy trwałą sieć powiązań polsko-niemieckich.

Pokazaliśmy swoją determinację i aktywność w każdej ważnej dziedzinie dla współpracy polsko-niemieckiej. Wykształciliśmy tysiące liderów i specjalistów współpracy transgranicznej. Jesteśmy wymagającym partnerem dla ministerstw, ważnych urzędów i innych Euroregionów. Przedstawimy stosowne dane i fakty. Gubin jest dziś siedzibą Federacji Euroregionów RP, co dowodzi naszej roli i zaufania do nas. To dodatkowe zobowiązanie do kolejnych wyzwań i budowania następnych „mostów współpracy transgranicznej”.

 

– Dziękuję za rozmowę.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |