SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  125  / Samotny inteligentny tłum (2)

 

Meandry współczesnej cywilizacji


 
Samotny inteligentny tłum (2)

 







Kontynuujemy cykl publikacji niezmiernie interesującego tekstu autorstwa p. Pawła Podsiadło, który podejmuje bardzo istotne z punktu widzenia funkcjonowania współczesnego świata problemy, które w skali globalnej są przedmiotem uwagi w zasadzie wyłącznie elit intelektualnych i praktycznie są niedostępne szerokim masom, choć, w gruncie rzeczy tak naprawdę ich fundamentalnie dotyczą. Naszej przyszłości i losów cywilizacji. Oto pierwszy odcinek:

 

ZMIANA POSTAW SPOŁECZNYCH

To co widać we wszystkich środowiskach europejskich i amerykańskich to, odrzucenie struktur hierarchicznych, identyfikowanych w prostej linii z establishmentem politycznym. SITcom czuje się wyobcowany z dotychczasowego modelu liberalnodemokratycznego. Elity tego nie zauważyły. Socjologowie są zdziwieni i zaskoczeni. A wyborcy szukają najprostszych rozwiązań, bo uważają, że elity się wyalienowały, że zostali porzuceni, mimo szermowanych haseł i powszechnej demagogii demokracji.

Generalnie obowiązują dwie podstawy protestu. Ludzie buntują się, bo warunki funkcjonowania zagrażają ich egzystencji lub czują, że nigdy nie dojdą do stanu wzorów jakie są powszechnie uznawane za normę. Internet, telefony komórkowe, sieci społecznościowe wskazują, jak żyć i jakie powinno być miejsce każdego z nas w społeczeństwie. Stąd irytacja i sprzeciw. Jest to proces ogromnie dynamiczny i jak na razie nieprzewidywalny.


Paryż. Demonstracje i protesty stały się symbolem tego miasta


Ludzie uważają, że są traktowani przedmiotowo. A hierarchiczna struktura władzy stwarza wrażenie, że ci którzy są najbardziej oddaleni uważani są za nieistotnych. Wynika to niestety z bardzo częstego schematu - im bliżej władzy tym większe korzyści.

Ta odległość w hierarchiach zależności, staje się wykładnią demokracji współczesnego społeczeństwa. Tak jak w sieci INTERNETu wszyscy chcą mieć swój głos, imienny lub anonimowy, ale równy.

Oczywiście postawa anonimowa jest najbardziej powszechna. Stąd „lajki”, „trolle” i „memy”. Ale wszystko to przykłady wzorów „demokracji internetowej”, która przenosi się również do realnego życia społecznego i politycznego. To jeszcze jeden przykład, na to że właśnie nauka i innowacje determinują nasz rozwój społeczny i gospodarczy. To trochę jak z grami komputerowymi. Wszyscy chcą zaistnieć, najczęściej w sposób anonimowy. Ale tak jak w grach może się okazać, że ich poziom cyfrowej „immersyjność” jest potrzebny również do zaistnienia w świecie realnym.

Długi czas funkcjonował pogląd o bierności społecznej. Na ulicach widać było protesty organizowane tylko przez związki zawodowe. Teraz się to wszystko zmienia.

Oczekujemy doświadczenia interakcji tak w świecie wirtualnym jaki i realnym. Zmienia się sposób mobilizacji społecznej. Sieć jest płaska, mamy dostęp do niej bez udziału pośredników. Najlepszym przykładem są portale społecznościowe Facebook, Twitter, LinkedIn. Zmienia się podejście do tradycyjnych systemów politycznych i organizujących je partii. To jest nowy kod kulturowy. Coraz mniej ważne są struktury organizacji partyjnych. Organizowane są ogromne ruchy społeczne i demonstracje dla załatwienia konkretnych spraw. ACTA, „czarny protest”, KOD. Problem polega jednak na tym, jak długo potrafią one oddziaływać na społeczeństwo. To trochę jak z memami w sieci. W końcu znikają. Dlatego musi się zmienić sposób postrzegania spraw społecznych, musi powstać inny sposób komunikowania się z obywatelami i sposób zarządzania. Uchwycił to w wyborach Donald Trump, dlatego to on wygrał. Sprofilował swój towar - „wyborców” i wykorzystał sieć, żeby się dobrze sprzedać w elektronicznym marketingu. Dla tradycyjnych badaczy, politologów i socjologów, to trudny moment. W przeważających sytuacjach nie potrafią jeszcze patrzeć na zmiany społeczne i polityczne przez pryzmat sieci i nowych technologii.

 

ZMIANY POLITYCZNE

Sceny polityczne zagospodarowują populiści, którzy wychodząc często z sieci stają się ikonami polityki. Kiedyś jak dobry dowcip weszła do Sejmu „Polska Patria Przyjaciół Piwa”. Wszyscy mieli ubaw. A może powinna być to chwila refleksji. Teraz funkcjonuje Patria Piratów (tworzy rząd w Islandii), referendum we Włoszech wygrał Ruch Pięciu Gwiazd pod wodzą Beppe Grillo, komika i blogera internetowego. Ilość podobnych zjawisk jest przerażająca. Zaczynamy funkcjonować w czasach populistycznych wizjonerów, bez żadnych kompetencji, przygotowania i refleksji. Tsipras wygrał wybory i skompromitował się jako prorok „nowego ładu” gospodarczego Grecji.

Jest to swoista kontrrewolucja społeczna, w wydawałoby s ię zamożnej i sytej Europie.

Jedno co łączy te protesty to sprzeciw. Nie ma żadnych związków pomiędzy internetową partią Piratów, lewicowymi greckimi populistami reprezentowanymi przez Tsipras, a prawicową ksenofobią Le Pen. Wszyscy oni chcą zburzyć aktualny porządek, za wszelką cenę, bez analizy konsekwencji jakie te zmiany przyniosą. Z drugiej strony nie ma nic bardziej demokratycznego niż INTERNET. I to jest największy paradoks.

Dla Putina istotniejszy jest jego wizerunek w sieci, niż kolejne uchwały i sankcje w Unii Europejskiej.

Jak w tym wszystkim zachowują się partie i środowiska liberalne? Wygląda na to, że intelektualnie nie są przygotowane do takiej sytuacji. Próbują analizować zmiany w klasycznych schematach, które już przestały obowiązywać. Nie rozumieją „spłaszczenia” relacji tak na gruncie społecznym, jak i politycznym. Przykładem tego stanu jest zmiana postaw wobec Unii Europejskiej i jej biurokratycznej i hierarchicznej struktury. Z punktu widzenia naszej polskiej i europejskiej cywilizacji jest to największe zagrożenie. Bardzo trudno będzie temu podołać. W każdym przypadku istnieje inny katalizator protestu. Niestety bywa również tak, że politycy - manipulatorzy podsuwają go wyborcom w celu budowania własnych interesów, odwetu i z potrzeby władzy. Dawniej mówiło się o podziale sceny politycznej na: lewicę, prawicę, centrum. Te podziały zanikają, a scena jest „okrągła”. Tradycyjne postawy polityczne ulegają zmianie. Nie będzie już „żelaznych elektoratów”. Zmieniają się relacje. To tylko kwestia czasu.



Konieczne jest pójście na kompromis z wyborcami. Kompromis wynikający ze zrozumienia zmian postawy obywateli w bardzo szybko zmieniającym się świecie. Nie ma co się obrażać na inne oceny wyborców. To jest demokracja SITcom. Należy stworzyć warunki budowania nowoczesnego społeczeństwa i jego spójności. Zaczynając od podstawowej edukacji, nauki, innowacji i pracy. Nie można budować polityki tylko na gestach, memach i laikach. Bo będzie nam duszno i nie do wytrzymania. To jest ogromne zagrożenie dla Polski.

Sukcesy populistów to w dużej mierze skutek rewolucji technologicznej. Nie zdoła jej powstrzymać żaden polityk, zatem liczba zdesperowanych wyborców chwytających się bzdurnych obietnic będzie rosła.

O zwycięstwie Donalda Trumpa zdecydowali mieszkańcy tzw. Pasa Rdzy (Indiana, Michigan, Ohio, Pensylwania, Wirginia Zachodnia, Wisconsin). Stany przemysłowe, a raczej postprzemysłowe, głosowały kiedyś na lewicę, jednak demokraci już dawno temu oddalili się od proletariatu, stawiając na kobiety, mniejszości etniczne oraz seksualne. Zaś nowojorski miliarder przyciągnął robotników obietnicami uchylenia traktatów o wolnym handlu i wprowadzenia karnych ceł dla amerykańskich firm przenoszących produkcję za granicę.

Podobnie było we Francji. Marine Le Pen poparli przede wszystkim mieszkańcy stref industrialnych, rolnicy, ludzie z miast omijanych przez turystów – dawny elektorat Partii Socjalistycznej. Liderka Frontu Narodowego uzyskała najlepsze wyniki w jednym z najuboższych regionów kraju Nord-Pas-de-Calais, gdzie stopa bezrobocia sięga 13 procent, oraz takich tradycyjnych bastionach lewicy jak uprzemysłowiona Picardia i Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże. Opowiedziało się za nią 40 proc. wyborców w wieku 18-24 lat, wśród których pracy nie ma blisko jedna czwarta.

 

SMARTFON TO TYLKO POCZĄTEK

W polityce abstrakcja kiepsko się sprzedaje, trzeba wskazać wroga. Ale radykalna prawica nawet swój szowinizm racjonalizuje przy użyciu argumentów gospodarczych. Główny strateg nowojorskiego dewelopera Steve Bannon tłumaczył: „To ja wymyśliłem bilion na infrastrukturę. Przy ujemnym oprocentowaniu stóp depozytowych na całym świecie, odbudujemy wszystko: stocznie, huty. Jestem nacjonalistą ekonomicznym. Globaliści wypruli flaki z klasy robotniczej i Amerykanie nie chcą zostać kolejny raz wyjebani.”

Trump zapowiedział budowę muru na granicy z Meksykiem, by wstrzymać napływ latynoskich gastarbeiterów. Le Pen kładła większy nacisk na obronę tożsamości narodowej i zagrożenie islamskim terroryzmem, jednak też obiecywała ograniczenie wolnego handlu i swobodnego przepływu siły roboczej.

Oczywiście zatrzaśnięcie drzwi przed światem nie rozwiązałoby dotychczasowych problemów, tylko stworzyło nowe. Towary wytwarzane przez robotników francuskich czy amerykańskich nie stałyby się nagle konkurencyjne wobec produktów made in China, zwłaszcza, że karne cła, wywołałby adekwatne retorsje krajów odciętych od rynku USA (bądź Francji). Ale nie w tym rzecz. Nowi trybuni ludowi zdają się nie zauważać zjawiska, które kłuje w oczy, choćby wówczas, gdy zerkniemy na ekran smartfonu (noszonego przez każdego polityka w kieszeni) – rewolucji informatycznej…

 

c.d w kolejnym wydaniu „Er-P”

 

Paweł Podsiadło
Autor jest prezesem Zarządu
Parku-Naukowo-Technologicznego Euro-Centrum sp. z o.o.
w Katowicach

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |