SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  128  / Nie tylko o 60 miliardach na cyfryzację…

 

Z perspektywy rządu: Małgorzata Jarosińska-Jedynak


 
Nie tylko o 60 miliardach
na cyfryzację…







W perspektywie finansowej UE w Polsce na badania i rozwój cyfrowy będzie dostępne ok. 60 miliardów złotych – powiedziała nam na początku marca minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak podczas rzeszowskiej konferencji „Perspektywy dla rozwoju Internetu rzeczy — samorząd przyszłości”. Cykl tych spotkań organizowany jest przez Kancelarię Prezydenta RP we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji, Polskim Funduszem Rozwoju oraz Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa. Jego celem jest m .in. na prezentacja możliwości pozyskania finansowania innowacyjnych projektów w ramach transformacji cyfrowej w Polsce.

 

Korzystając z okazji poprosiliśmy Panią minister o odpowiedź na kilka pytań.

 

– Z jakimi przeszkodami możemy się spotkać przy sięganiu po najnowocześniejsze technologie zarządzania na szczeblu państwa, regionów, powiatów i gmin?

– To bariery mentalne i dlatego chcę podkreślić, że internetu rzeczy nie można się bać i po środki na rozwój tego segmentu powinni sięgać nie tylko przedsiębiorcy, ale również samorządowcy. Uważam, że warto podjąć takie ryzyko. Musimy odczarować pojęcie Internetu rzeczy. Zresztą jest już stosowany szeroko w życiu społeczności lokalnych, np. w opłacaniu biletów komunikacji miejskiej przy pomocy smartfonu i w wielu innych sytuacjach codziennego życia. Możemy już sobie wyobrazić miasto, w którym światła na skrzyżowaniu dają pierwszeństwo autobusom komunikacji publicznej, a światła uliczne zapalają się w momencie gdy zbliży się do nich człowiek by automatycznie zgasnąć, kiedy się od ich oddali. Podczas naszych konferencji staramy się przybliżyć środowisku przedsiębiorców i samorządom możliwości, jakie stwarza im Internet rzeczy oraz jak można wykorzystać różnego rodzaju fundusze na sfinansowanie projektów badawczo-rozwojowych. Mamy solidne podstawy do tego, by uważać nasz kraj za dobrze przygotowany do cyfryzacyjnej rywalizacji. w takich dziedzinach, jak bankowość internetowa, Polska jest już w ścisłej czołówce światowej, a właściwa koordynacja potrzeb samorządów, działań przedsiębiorców i wysiłku naukowców przy dobrym wykorzystaniu dostępnych narzędzi wsparcia może sprawić, że życie mieszkańców Polski może być łatwiejsze, ekologiczne i dzięki właściwej organizacji – tańsze.

 

– Czy to oznacza, że rząd będzie wydawał nate cele zarówno środki budżetowych, jak starał się o pozyskanie tych pochodzących ze źródeł zewnętrznych, na przykład z UE i innych dostępnych źródeł zagranicznych?

– W przyszłej perspektywie finansowej UE na badania i rozwój technologii cyfrowej będzie dostępna w Polsce kwota ok. 60 mld zł. Oczywiście nie pokrywa ona wszystkich naszych potrzeb, ale stwarza solidną podstawę do ich wygenerowania, na przykład w postaci tzw. udziałów własnych w realizowaniu ambitnych projektów z tej dziedziny. Udział środków unijnych będzie miał jednak decydujące znaczenie w ich finansowaniu. Co do stanowiska rządu, to postaramy się o to, by w jak największym stopniu skorzystać ze środków dostępnych w programie Horyzont Europa, który będzie miał do dyspozycji aż 100 miliardów euro. To są pieniądze, po które trzeba sięgać. Chodzi o to, by utrzymać „dobre tradycje” w zdobywaniu środków z programów dostępnych dla wszystkich państw członkowskich, ale także i o to, by pozyskać dużo grantów z Funduszu Horyzont Europa (spadkobierca Horyzontu 2020, w którym polskie podmioty wykazywały słabą aktywność), zasilającego głównie przedsiębiorców w nakładach na prace innowacyjno-badawcze.

Mój resort położy wielki nacisk na wspieranie procesów aplikacyjnych, podejmowanych przez różnego rodzaju podmiot, poprzez szkolenia, informowanie, pomoc w sporządzaniu stosownych dokumentów. Na uwagę zasługują tu m.in. – realizowane w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój – inicjatywa Granty na Eurogranty czy instrument Sprawdzimy Twój Eksperymentalny Pomysł na Projekt (STEP), dzięki któremu eksperci pracują z przedsiębiorcami, którzy w ogóle jeszcze nie ubiegali się o środki na B+R albo nie otrzymali dofinansowania – po to, by sprawdzić, czy konkretny pomysł ma realne szanse na wdrożenie i czy jest w stanie zyskać unijne wsparcie.

 

– Mówiąc o perspektywie finansowej UE do 2027 roku nie sposób pominąć faktu, że m. in. z powodu brexitu budżet Unii może się zmniejszyć o ok. 13 procent. Inne czynniki – już natury politycznej – także mogą mieć wpływ na to, że Polska nie będzie już otrzymywać tak dużego dofinansowania, jak w poprzednich perspektywach:2007-2013 i 2014 – 2020. Jak wyrównać te bolesne straty?

– Ja szanse widzę w skuteczniejszej rywalizacji naszych podmiotów w ogólnodostępnych, unijnych projektach. Negocjacje dotyczące unijnego budżetu na następną perspektywę nadal trwają, ale zapewne skurczą się fundusze polityki spójności. Niestety dla nas nieproporcjonalnie. Liczymy jednak na to, że Polska otrzyma najwięcej środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

 


– Kilka szczegółów na ten temat?

– Fundusz Sprawiedliwej Transformacji to jeden z filarów Mechanizmu Sprawiedliwej Transformacji. Na potrzeby wszystkich państw członkowskich przeznaczono w tym funduszu 7,5 mld euro, a Polska z 2 mld euro jest jego największym beneficjentem, pozycję nr 2 zajmują Niemcy z niecałym miliardem euro. To oczywiście kropla w morzu naszych potrzeb, jeśli uwzględnić skalę niezbędnych zmian, ale ten prymat cieszy.

 

– A jakie są widoki na uszczknięcie jak najwięcej ze wspomnianego już programu Horyzont Europa?

– Wspomniane 7,5 mld euro to kwota wyjściowa. Skoro jednak każde z państw musi zainwestować między 1,5-krotnością a 3-krotnością każdego pozyskanego tu euro, to już dziś możemy powiedzieć, że taka operacja zaowocuje w sumie kwotą 20-30 mld euro. Dorzućmy teraz 50 mld euro z InvestEu i kwoty w ramach pożyczek czy poręczeń z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (20-30 mld euro), a ta finansowa mozaika złoży się na zapowiadane w w Horyzoncie Europa 100 mld euro. Ministerstwo funduszy i polityki regionalnej, którym kieruję, liczy na skuteczną rywalizację w nowym rozdaniu unijnych projektów, w których trzeba konkurować z innymi państwami. Należymy przecież do liderów wykorzystania środków z funduszu „Łącząc Europę”, są widoki na kontynuację naszych sukcesów w następcy Planu Junckera, czyli w programie InvestEU.

 

– Pojawia się też nowy kontekst. Globalną wylęgarnią najnowocześniejszych technologii jest wojskowy sektor naukowo-badawczy. Co to oznacza dla Polski?

– To prawda, że kompleks militarno-wojskowy generuje rozwój technologiczny na poziomie całego świata. Problemem jest komercjalizacja tych rozwiązań. Przecież one rodzą się i są finansowane z pieniędzy podatników. Chodzi więc o to, by osiągnięcia na tym polu były jak najszybciej implementowane do sektora cywilnego, komercjalizowane i miały wpływ na stałą poprawę komfortu życia ludzi. Spodziewam się więc umiejętnego włączenia się naszego kraju w nowy projekt o wojskowym przeznaczeniu – Military Mobility. Także z wyżej wymienionych powodów.

 

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Antonii Szczęsny



Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |