SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer 106  / Geneza idei metropolitalnej

Śladem naszych publikacji

 

Tragedia z happy endem

 

Historia tu opisana zaczęła się  w czerwcu 2010  roku temu, a jej „szczęśliwy” (jeżeli w ogóle można tutaj użyć tego słowa)  koniec nastąpił  w grudniu 2013, po 3,5 roku sądowej walki.  Na mocy prawomocnego  i ostatecznego wyroku duńskiego sądu bohater tej historii nie musi martwić się o niezbędny sprzęt, cewniki i inne potrzebne mu do życia rzeczy. I choć pieniądze  odgrywają tutaj główną rolę, to jednak nie zastąpią one – choćby nie wiem jak wielka była to kwota – normalnego życia. To, co przytrafiło się Marcinowi w trakcie pracy w Danii, opisaliśmy na naszych łamach w 2011 roku.

Grudzień 2013. Uprawomocnił się wyrok, na mocy którego uznano Marcina za osobę w 100%  niezdolną do pracy (wcześniej było to 65%); przyznano mu także 100% uszczerbek na zdrowiu, zamiast wcześniejszych 85%. Ta decyzja sądu jest ostateczna i nie podlega zaskarżeniu, a wzajemne przerzucanie się winą przez obu pracodawców (polskiego i duńskiego) okazało się nieskuteczne !!!

Dzisiaj – po nad 3,5 roku od wypadku – Marcin ma lepsze samopoczucie i, choć ciągle jeszcze w codziennych sprawach nie radzi sobie tak dobrze, jak chciałaby tego jego siostra Marta, to wspólnie pracują nad tym i wszystko zmierza ku poprawie również wNie o takim wózku marzył Marcin, gdy wyjeżdżał do pracy w Danii tej dziedzinie. Największe dotychczasowe zmartwienie – pieniądze na dalsze życie – już na całe szczęście, ich nie dotyczy, a  kwota zasądzona przez sąd wystarczy na:

- zapewnienie Marcinowi należnej mu opieki.

- wybudowanie podjazdu dla wózka (Marcin do końca życia poruszać się będzie na wózku, chyba że nastąpi cud w medycynie i jego schorzenie będzie można wyleczyć).

- zakup odpowiednich cewników i innych niezbędnych mu środków medycznych.

Marcin, podobnie jak wielu naszych rodaków, uwierzył w obietnice i zapewnienia swego polskiego  „chlebodawcy”, że praca będzie legalna i wszystko będzie OK. Pracował podobnie, jak jego koledzy czekając – grubo ponad dopuszczalny prawem okres – na obiecany kontrakt.  Gdy zdarzył się ten wypadek, to obaj pracodawcy: polski i duński – jak Piłat – umyli ręce i próbowali uciec od problemu. Marcin, choć na wózku, ale żyje. Gdyby nie miejscowi lekarze, którzy nie bacząc na braki w dokumentacji, ratowali mu życie (najpierw w szpitalu w Esbjerg a potem w Århus). Gdyby nie duński adwokat, który podjął się trudnego zadania udowodnienia winy pracodawcy i wysądzenia odszkodowania. I wreszcie gdyby nie siostra Marcina, Marta, walcząca od samego początku o życie brata i prawdę, to … nie wiadomo, jak i czym zakończyłaby się cała ta sprawa.

 

Krzysztof Kozik,

Kopenhaga

 

 

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |