SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer 107  / Najważniejsze – myśleć pozytywnie!

 

Ćwierć wieku demokracji lokalnej:

Samorząd oczami jego ludzi – Trzebinia

 

Najważniejsze

– myśleć pozytywnie!

Rozmowa z Krystyną Barbarą Siemek

– Zastępcą Burmistrza Trzebini.

 

- Od 10 lat nieprzerwanie piastuje Pani funkcję pierwszego zastępcy burmistrza. To wystarczający okres, by wyrobić sobie ugruntowane poglądy o tym, jakie znaczenie ma demokracja lokalna w naszym kraju…

 

- Jestem głęboko przekonana, że proces zapoczątkowany 25 lat temu to dobrodziejstwo dla Polski i jej mieszkańców. Ustawa o samorządzie terytorialnym, mimo jej niedoskonałości i potrzeby ciągłego nowelizowania to nie tylko jeden z najbardziej doniosłych, bo dających obywatelowi realny wpływ na władzę, ale najlepszych aktów prawnych uchwalonych przez Sejm od roku 1990. Trudno zatem nie odczuwać wielkiego zadowolenia i satysfakcji z faktu, że sami stworzyliśmy dla siebie takie narzędzia i możliwości działania, które przynoszą niesamowite rezultaty cywilizacyjne. To przecież samorządy wyposażone w odpowiednie kompetencje i budżety mają najlepsze rozeznanie, na zaspokojenie jakich potrzeb przeznaczyć w pierwszej kolejności pieniądze podatników. Są pod stałą ich kontrolą. To dlatego bez obaw można otwarcie mówić, że ludzie wzięli sami sprawy w swoje ręce. Nastąpiło niewiarygodne wręcz przewartościowanie w sferze mentalnej, Ludzie samorządów, czyli radni i urzędnicy stali się ludźmi służby. Poczucie misji i właśnie wewnętrzna chęć służenia mieszkańcom tych „małych ojczyzn” – to są główne fundamenty motywacji dla tych, którzy wkraczają – kandydując w wyborach samorządowych – w realne, czasami bardzo trudne życie, wymagające rozwagi, wrażliwości i odpowiedzialności. Wierzę, i mam na to codzienne świadectwo, że znakomita większość społeczników zaangażowanych osobiście w pracę samorządów, w budowanie lepszej przyszłości, czyni to ze szlachetnych, uczciwych pobudek. Warto zdać sobie sprawę z wagi tego zjawiska, bo ono przekłada się nie tylko na komfort życia materialnego i mentalnego społeczności lokalnych, ale także na indywidualne losy. To nie truizm, że władza samorządowa jest coraz bliżej ludzi. Podobnie jak prawdą jest, że i ludzie są coraz bliżej tej władzy, że uważają ją za swoją. Rzecz jasna ten budujący obrazu rzeczywistości nie oznacza, ze możemy spocząć na laurach i kontentować się osiągnięciami i sukcesami,. To nie w stylu tych, którzy co cztery lata biorą ster w swoje ręce. Borykamy się z rozlicznymi problemami, jak to w życiu, ale często myślę, że tym, co mogłoby najbardziej pomóc samorządom, to sukcesywne ograniczanie interwencji państwa w ich działalności Byłoby to z korzyścią dla obu stron, a przede wszystkim dla mieszkańców miast i gmin. Muszę tu dodać, że wstąpienie w 2004 roku Polski do Unii Europejskiej było także przełomowym momentem w historii samorządów. Zyskaliśmy poważne wsparcie finansowe, ale również intelektualne – zaczęliśmy implementować gdzie indziej sprawdzone wzory zarządzania lokalną społecznością, realizować inwestycje dotowane szczodrze przez Unię i według wysokich europejskich standardów, pod ścisła społeczną kontrolą, czego wymaga Komisja Europejska, która także uważnie przygląda się wykorzystaniu pieniędzy europejskich podatników. Dajemy sobie w Trzebini od lat doskonale z tym radę.

- Zajmuje się Pani przede wszystkim inwestycjami w Trzebini i sięganiem po fundusze unijne. W zainaugurowanej niedawno w Polsce perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020, nasz kraj uzyskał rekordowe wsparcie wyrażające się kwotą 82,3 miliarda euro. Ale wiadomo już, że nie będzie łatwo sięgać po kawałki tego tortu. Czy tylko wymóg zapewnienia udziału własnego, który sięga obecnie 35 procent wartości konkretnego projektu inwestycyjnego, jest najtrudniejszym do przeskoczenia progiem?

 

- To prawda, ze unijny pieniądz będzie trudny. W związku z tym musimy realnie oceniać nasze własne możliwości inwestycyjne. W Radzie Miasta i w Urzędzie panuje jednak optymizm, myślimy pozytywnie. Oczywiście będziemy się starać, aby pozyskać na nasze projekty jak największe wsparcie finansowe dedykowaneTrzebinia. Strefy Aktywności Gospodarczej przez UE. Musimy też codziennie budować nową jakość naszych projektów – powinny one być nie tylko użyteczne, zaspokajać potrzeby mieszkańców, ale i oryginalne, zarówno w płaszczyźnie określania celu, jak i sposobu jego realizacji. Urząd jest w związku z tym miejscem, w którym ustawicznie trwa „burza mózgów”. Konkurencja ze strony innych samorządów jest ogromna i musimy jej nie tylko sprostać, ale zwyciężać w niej. Jak widać bariery i problemy do rozwiązania mają naturę nie tylko ekonomiczną. Nie mniej ważna jest kreatywność, innowacyjność w podejściu do materii i sposobów jej zmieniania.

 

- Czy dzisiaj ma Pani już sprecyzowaną listę zadań inwestycyjnych na kadencję 2014-2018?

 

- Jeszcze nie. Od ukonstytuowania się nowych władz uchwałodawczych i wykonawczych minęło zbyt mało czasu, by szczegółowo mówić o konkretach. Poza tym w początkach marca nadal nie znamy jeszcze kryteriów oceny, wskaźników i zasad, którymi - przy kwalifikowaniu do dofinansowania projektów - będzie się kierowało ministerstwo infrastruktury i rozwoju, czyli główny dysponent unijnych funduszy przyznanych Polsce. Uważam tę sytuację za co najmniej niezdrową, bo przecież perspektywa finansowa UE została określona od roku ubiegłego, tymczasem mamy rok 2015, a słychać, ze pierwsze unijne środki zaczną spływać do beneficjentów dopiero w roku przyszłym. Nie oznacza to jednak, że nie mam wizji tego, co powinniśmy zrobić.

 

- A zatem?

- Na pierwszy plan wysuwa się kontynuacja przedsięwzięć infrastrukturalnych. Chodzi o dalszą rozbudowę i modernizację sieci wodno-kanalizacyjnej. Poza miastem, na terenie gminy, mamy kłopot ze spełnieniem warunku, by na jeden kilometr sieci przypadało minimum 120 mieszkańców. Realnie więc patrząc muszę uznać, że nie będziemy mieli szans na dofinansowanie z UE tego zadania. Dlatego też wykonany tylko fragment ze 100 kilometrów sieci wymagających budowy. Po prostu żadne nasze sołectwo nie mieści się w widełkach, o których wspomniałam. Poszukujemy więc innych źródeł pieniędzy na ten cel. Duże nadzieje wiążę z Małopolskim Regionalnym Programem Operacyjnym i z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Drugim w kolejności celem inwestycyjnym jest turystyczno-rekreacyjne zagospodarowanie Zalewu Balaton. Dużą uwagę przywiązuję do kontynuowania prac związanych z zagospodarowaniem centrum miasta, zwłaszcza przy ulicy Kościuszki, chcemy też dokończyć proces termomodernizacji obiektów oświatowych. Naturalnie kwestie związane z rozwojem stref aktywności gospodarczej i z rewitalizacją terenów poprzemysłowychStrefa Aktywności Gospodarczej dawne ZMT nadal będą miały znaczenie priorytetowe.

 

 

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |