SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

Europrojekty.pl  /  nr 123-124 / wrzesień/październik 2018

 

Od redakcji:

Uciąć język – i spokój

Znów temat podsuwa mi telewizja, a konkretnie – potknięcie językowe znanego profesora. Profesor mówi mądrze i słuchając go ma się pewność, że tytułu profesorskiego za piękne oczy nie otrzymał. Aż tu nagle kwiatek: „balans i równowaga”! Nawet nie wiem, jak to zakwalifikować. Coś jak masło maślane?

Takie to bywają skutki współczesnych makaronizmów którymi nasz polski język nasiąka coraz bardziej. Ledwie Europa otworzyła przed nami swoje podwoje, a staliśmy się natychmiast poliglotami z bożej łaski. Już oswoiłam się, że stojąca przede mną osoba prosi kasjerkę o marlboro lajty, a dzieciarnia w piaskownicy wrzeszczy okej jakby nie znała słowa tak. Tylko jakoś smutno… Bo i kiedyś grzeszyło się przeciw językowi ojczystemu. Ze szkoły średniej pamiętam wpadki własne i braci klasowej. Tyle, że wówczas nauczyciel zwracał uczniowi uwagę, a temu ze wstydu uszy płonęły. A dla dobicia delikwentów takie „kwiatki” odnotowywało się w szkolnej gazetce ściennej jako „humor z zeszytów szkolnych”, miłosiernie nie wspominając ich autorów…

Mylić się rzecz ludzka, mylą się nawet najbardziej doświadczeni redaktorzy i korektorzy. Dla dobrego samopoczucia wszystko zwala się na chochlika drukarskiego, stworzenie wyjątkowo złośliwe. Chochlik chochlikiem, ale kac moralny pozostaje.

Nie jestem z wykształcenia polonistką, a z charakteru purystką językową i mimo starań mojej niezapomnianej mamy, wspaniałych nauczycieli oraz upływu lat czasem się rumienię gdy coś mi się wypsnie albo nie zadiustuję należycie tekstu. Oj, głupio wtedy, że hej! Nauczyłam się jednak starać nie popełniać błędu po raz drugi.

Co innego jednak błąd jaki każdy ma prawo popełnić, a co innego brak szacunku dla języka ojczystego. Podkreślam – ojczystego, bo w obcym języku to co innego. Czasem człowiek opuszczając strony rodzinne „naumie się” kilku słówek czy zwrotów ze słowniczka i… Miłosiernie dajmy temu spokój, grunt, by nas właściwie zrozumiano i zamiast piwa nie podano nam wody albo innego paskudztwa.

Najbardziej mnie wkurza (to odpowiednie słowo) niefrasobliwość naszych telewizyjnych dziennikarzy i szanownych parlamentarzystów. Wyrażenie w tym temacie i na dzień dzisiejszy używane notorycznie przez jednych i drugich przyprawia mnie wręcz o migrenę. Przypomina mi to pewnego działacza nieboszczki PRL, który z upodobaniem używał zwrotu: w tym temacie na dzień dzisiejszy mamy pełną jasność i zabezpieczone wszystkie potrzeby. Peerel odszedł, nieporadność językowa ma się z pyszna.

O błędach i wypaczeniach, a mówiąc wprost – poważnych wykroczeniach przeciw naszemu pięknemu językowi można byłoby wypisać całe tomy. Ale nie w tym rzecz. Gorzej, że te wszystkie grzechy powtarzane są permanentnie i najwyraźniej nikomu nie przeszkadzają. I to jest bardzo przykre. Bo za czasów mojego dzieciństwa poprawnej polszczyzny uczono najpierw w domu, potem w szkole. Ale z czasem coś zaczęło w tym naturalnym toku socjalizacji szwankować. Zauważyłam to gdy moje dzieci zaczęły chodzić do szkoły i nagle mój syn zaczął mówić poszłem – jak jego koledzy szkolni. Cierpliwie go w domu poprawialiśmy każdego dnia. I co? Efekt był taki, że jego koledzy nadal wyrażali się niepoprawnie, natomiast moja najmłodsza córka zaczęła mówić zamiast „poszłam” poszedłam, bo tak ją wyedukował starszy brat!

Po swoich doświadczeniach jako głowa licznej gromady dużych i małych wiem, że niełatwo jest wyrobić w dziecku nawyki poprawnej polszczyzny. Dzieci starają się wprowadzić do języka jakąś logikę, której kształtowanej przez tysiąclecia mowie czasem brakuje. Przed wielu laty na przykład jedna z moich pociech zajrzała do łazienki i z dziecięcą logiką zastosowała oryginalną odmianę czasownika „prać”:

– Prasz? – zapytała.

– Nie pram, tylko piorę.

– Aha, piorisz – kiwnęło głową dziecko, wprawiając mnie w całkowite osłupienie. Obecnie natomiast stale poprawiam jedną z najmłodszych pociech, która używając czasu przeszłego uparcie zamiast poszłam, mówi iszłam. Logicznie rzecz biorąc ma rację: skoro idziemy do przedszkola, to w czasie przeszłym iszłyśmy.

Dzieci mają też ogromne talenty słowotwórcze. Niektóre słowa, którymi mnie zaskakiwały, są urocze: np. słowo „emejkowe” określające coś zachwycającego czy „panopki” – niewidzialne stworki trudne do zrozumienia przez dorosłych. To przynajmniej słowa ładniejsze, niż na siłę wtłoczone do polszczyzny esemesy, kiedy prościej (choć niekoniecznie zgodnie z regułami języka) byłoby mówić smesy. No, ale dzieci nikt o zdanie w sprawach języka nie pyta, więc mówi się trudno. Ale marzy mi się czasem, że młodzież, używająca za przykładem rodziców nagminnie zwrotów typu „kur…” pójdzie po rozum do głowy i jak za czasów mojej młodości zacznie mówić np. „ kurczę pieczone” czy coś w tym rodzaju.

A jak nie da się nic poprawić? No cóż, i na to jest rada. Kiedy nie pomogą napomnienia i perswazje, kiedy taki jeden z drugim nie ugryzie się w porę w język – to mu go uciąć. Ciach i już. A zacząć trzeba byłoby od tych, co wszystkich pouczają i znają się na patriotyzmie jak Einstein na grawitacji, a po polsku nie nauczyli się mówić i szacunku dla naszej pięknej mowy za grosz nie mają.


Agnieszka Szydłowska-Szczecińska

Wychodzenie z cienia… (1)




Z Dawidem Laskiem, Wiceprezesem Zarządu Stowarzyszenia Euroregion Karpacki Polska, członkiem Komitetu Wykonawczego Stowarzyszenia Europejskich Regionów Granicznych – rozmawia Jacek Broszkiewicz

Jak mieszkać,
To w Śremie!


Z Adamem Lewandowskim, Burmistrzem Śremu, rozmawia Jacek Broszkiewicz

Z całą stanowczością mówię, że Śrem nie spocznie na laurach.

Wszystko zależy
od Brukseli




O Szwajcarii, Szwajcarach i szwajcarskiej pomocy dla Europy, o kryptowalutach i technologii blockchain z Andrejem Motylem, byłym Ambasadorem Szwajcarii w Polsce rozmawia Krzysztof Kozik


Samorząd jest
dla ludzi odpowiedzialnych


O konkurencji samorządów, przyszłości już bez funduszy unijnych, wyborczych obietnicach, miejscu Kędzierzyna-Koźla na mapie Polski południowej i porażce partnerstwa publiczno-prywatnego z prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabiną Nowosielską rozmawia Krzysztof Kozik.

Miliony euro
dla pogranicza
polsko-słowackiego

Z Bogusławem Waksmundzkim – Przewodniczącym Rady Związku Euroregion „Tatry”, Członkiem Zarządu Powiatu Nowotarskiego – rozmawia Jacek Broszkiewicz.

Stąpając po ziemi
sięgamy w kosmos


Z Bogdanem Traczykiem Prezesem Górnośląskiej Agencji Przedsiębiorczości i Rozwoju sp. z o.o. w Gliwicach rozmawia Krzysztof Kozik.



Miliard
na inwestycje





52 projekty znajdują się w rządowym Programie dla Bieszczad, nad kolejnymi 19 przedsięwzięciami pracujemy. Wartość realizowanych już inwestycji w ramach tego programu to ok. 1 mld zł

Samotny
inteligentny tłum (1)





Rozpoczynamy cykl publikacji autorstwa Pawła Podsiadło oproblemach, które w skali globalnej są przedmiotem uwagi w zasadzie wyłącznie elit intelektualnych i praktycznie są niedostępne szerokim masom, choć, w gruncie rzeczy tak naprawdę ich fundamentalnie dotyczą. Naszej przyszłości i losów cywilizacji.

Jaka przyszłość Karpat?



Bezpośrednio nadzoruję realizację Programu Polska-Słowacja 2014-2020 i muszę podkreślić wielkie uznanie, jakim darzę setki i tysiące ludzi bezpośrednio i głęboko zaangażowanych w realizację projektów realizowanych w jego ramach.

Tramwaje wracają
do Olsztyna





Mieszkańcy Olsztyna od trzech lat mogą jeździć tramwajami, które powróciły do stolicy Warmii i Mazur po 50 latach. Samorząd stawia na rozwój nowego środka transportu, planuje rozwijać linie tramwajowe, obecnie kupuje nowy tabor.

Pod pomnikiem
Juraja Janosika


Europejska Współpraca Terytorialna (EWT) jest celem unijnej polityki spójności służącym wspieraniu, promocji oraz realizacji wspólnych projektów o charakterze międzynarodowym w obrębie Unii Europejskiej;

Walczymy o prawo
do właściwego rozwoju


Z Janem Wacławskim, wójtem gminy Stryszów rozmawia Krzysztof Kozik

Strażacy z Lubelszczyzny
i Wołynia
liderami współpracy

Stowarzyszenie Samorządów Euroregionu Bug właśnie rozpoczyna 2-letnią realizację projektu "Wzmocnienie potencjału OSP w ratowaniu ofiar wypadków na drogach województwa lubelskiego i obwodu wołyńskiego"-

25 lat…
jak jeden dzień


21.09 września w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego w Zielonej Górze odbyło się uroczyste spotkanie z okazji jubileuszu 25-lecia Euroregionu Sprewa-Nysa-Bóbr. Z

Czy zastąpią nas
automaty?





W nasze życie coraz silniej wchodzą maszyny i algorytmy. Według analiz instytutu McKinsey, już 49% czasu pracy w Polsce mogłoby zostać zautomatyzowane za pomocą obecnie dostępnych technologii.

Niewolnictwo 4.0






„Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem – śpiewają Chłopcy z Placu Broni, a tłum multiplikuje te słowa przy okazji demonstracji, marszów czy manifestacji. Czy rozumiemy to o czym, i co śpiewamy?

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

1

1

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

+48 785 845 005

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |