SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

Europrojekty.pl  /  nr 117 / 20 września – 20 października 2017

 

Od redakcji:

Sezon na leszcze,
czyli "złomowisko"

Nadeszła więc jesień. Gospodarka ma się świetnie, co oczywiście nie jest zasługą rządu, ani kilkuset spółek skarbu państwa, ale prawie 2 milionów prywatnych małych, średnich i dużych firm, generujących ponad 75 procent polskiego PKB. Wiadomo, że ich funkcjonowanie w ramach wspólnego rynku ( swobodny przepływ towarów, ludzi i usług to jedna z podstawowych zasad funkcjonowania Unii Europejskiej) jest kluczem do optymistycznego spoglądania w przyszłość, jeśli idzie o kwestie zatrudnienia, płac i dobrobytu.

 

To nie 500+ jest podstawowym składnikiem dochodów Polaków, a w zasadzie ich mniejszej części. Wszyscy tyrają, z wyjątkiem spryciarzy, którzy uznali, że z prokreacji da się uczynić całkiem niezły mechanizm owocujący niezłym miesięcznym dochodem, ale też cwaniaków, zbijających na tym kapitał polityczny. Pecunia non olet. Nawet przeciwnicy 500+ i to najwyżej postawieni w takiej np. PO bez mrugnięcia okiem kasują 5 stów miesięcznie na dziecko, mimo, że z partyjnej i sejmowej kasy mają ponad 20-tysięczne miesięczne dochody. No, dramat. Niech mi nikt nie wmawia, że jest to efekt szlachetnej polityki prorodzinnej, ponieważ to kasa, a nie prawdziwa chęć posiadania kochanych dzieci, jest coraz częściej najważniejszym motywatorem decyzji o powiększeniu rodziny w naszym kraju, zwłaszcza wśród tych, którzy mają ograniczone pole manewru na rynku pracy ze względu na brak umiejętności, kompetencji i wykształcenia. Myślę, że podobnie jak z oferty systemu demokratycznego w polityce, tak samo nie nauczyliśmy się korzystać z oferty wolnego rynku pracy. Idea państwa opiekuńczego jest, owszem, bardzo smakowita, ale w polskich realiach kończy się na progu przychodni, szpitala i… ZUS-u. Zasiłki dla biednych i wykluczonych są żenująco niskie, miliony emerytów i rencistów muszą żyć za 800 – 1500 zł miesięcznie. W tej sytuacji zwiększanie się grupy ludzi niepracujących tylko dlatego, że mają coraz więcej dzieci i korzystających z efektów pracy innych, jaskrawo kłóci się ze zdrowym rozsądkiem i regułami gospodarki rynkowej, tym bardziej, że wytwarza iluzję, jakoby nasz kraj był tak zamożny, że może sobie pozwalać na różne ekstrawagancje na polu socjalnym, co jest oczywistą bzdurą. Ale ok. Trzeba rozumieć polityków zabiegających o aplauz elektoratu, licytujących się kolejnymi obietnicami w tej sferze. Trudno, taki mamy klimat…

Ale rzecz ma także swój inny wymiar. Rozdyskutowana, skłócona, konfrontacyjna, gmerająca przy podstawowych aktach ustrojowych Polska, to kraj, w którym równoległym, choć na razie jeszcze rozbieżnym z gospodarką wektorem, podąża chaos. Być może z punktu widzenia klasy politycznej chaos akurat nadaje się do mętnej wody, w jakiej ona pływa, ale te wieczne igrzyska za pieniądze podatników nie tylko już przestają przyciągać szerszą uwagę – nikt z przeciętnych Januszy, Zbyszków i Grażyn i Jolek już nie jarzy, o co chodzi z tym KRS, czy SN -, dotykać zaczyna także przedsiębiorców. Zastanawiające, dlaczego w całej tej wrzawie i kłótniach dotyczących podstaw ustroju państwa nie biorą ci, którzy je utrzymują – przedsiębiorcy? Chyba wiem czemu. W biznesie jest tak, że nigdy na stół nie kładzie się wszystkich kart, a w negocjacjach zawsze trzeba mieć ofertę satysfakcjonującą drugą stronę, lub wyjście awaryjne, plan B. W tym kontekście ciekawe by było zbadanie, co tak naprawdę myślą ludzie biznesu, pracodawcy zatrudniając h kilkanaście milionów ludzi. Czy są świadomi faktu, że los tej wielkiej rzeszy zależy właśnie od nich? Czy sami pracownicy są świadomi, że mają pracę dlatego, że ktoś kiedyś pomyślał, założył biznes i dał im robotę? Czy z tego prostego faktu wynikają jakieś ogólniejsze implikacje? Czy przekładają się na ludzkie postawy, także w kontekście wyborów politycznych?

Mam wrażenie, że są to dwie zupełnie oddzielne, niezależne od siebie sprawy. Kowalski i Kowalska będzie głosować na partie dążące do centralizacji i upaństwowienia jak największej części gospodarki, nie wiedząc – bo tego w szkołach nie uczą – że ten model już przerabialiśmy i że się z kretesem zawalił mając w tle puste półki sklepowe. Ale Kowalski nie jest sobie w stanie tego wyobrazić, bo jak idzie do marketu, to choć nie na wszystko go stać, to widzi, że wszystko jest. Koszmarnym zaniechaniem edukacji i szkolnictwa od 1990 roku było i jest odejście od nauczania podstawowych prawideł ekonomii i prawa, żelaznego kanonu kulturowego Zachodu, zasad prawidłowego, logicznego, rozsądnego myślenia. I oto mamy do czynienia z trzecim już rosnącym pokoleniem ludzi wychowanych na popkulturze obrazkowej, nie potrafiących przyswoić i zrozumieć najprostszego komunikatu – w programach informacyjnych zasadą jest, że newsy lektor powtarza kilka razy, żeby odbiorca choć część zrozumiał. Zastanawiające, że zalew rodzimych seriali nie ma nic wspólnego z jakąś misją, nie zawiera celów kulturowych i ładunku wiedzy o świecie, lecz jest jedynie prostą kalką tego, co nas otacza. Osnową wszechpanującą jest konflikt, starcie, kryzys, upadek, krew i łzy. Nawet kanały edukacyjne w rodzaju Discovery, czy nawet Planete, będące do tej pory oazą wytchnienia dla bardziej wymagającego widza, w polskim wydaniu oferują reality show w rodzaju „Złomowisko” lub „Wyburzacze”, które za swoich bohaterów i wzory do naśladowania mają właśnie Januszy i Zbyszków. 60 procent światłych wypowiedzi tych panów, jest „wypikane”, bo to prawdziwy ściek bluzgów i przekleństw, maskujących brutalną prawdę o ich umysłowym dnie. Mamy więc dynamiczny proces równania w dół nie tylko w warstwie poznawczo-kulturowej, lecz przede wszystkim ze świadomym, bardziej lub mniej, kształtowaniem możliwości intelektualnych Polaków na poziomie zapewniającym jak największą sterowalność umysłami i emocjami. To bardzo smutne zjawisko. Tym bardziej dla przedsiębiorców, śpiących jeszcze spokojnie, ale chyba tylko do czasu, kiedy ich właśni pracownicy nie zostaną porwani do strajkowania przeciwko swojemu zatrudnieniu i pracodawcom. Czyli przeciwko własnym żywotnym interesom. Ktoś może powiedzieć, że to niemożliwe. Czyżby?


 

 

Jacek Broszkiewicz

redaktor naczelny

Krakowskie genius loci



Krakowska koncepcja rozwoju to coś więcej niż jedynie cele spisane w dokumentach czy liczby zawarte w zestawieniach statystycznych. Krakowska koncepcja rozwoju to idea tworzenia w Krakowie przestrzeni, w której każdy może znaleźć inspiracje do działania, do stawania się lepszym. Chodzi o to, by na nowo spojrzeć na ideę samorządności już nie jako swego rodzaju instytucję, urząd, ale jako żywy organizm.

Niebezpieczne czasy

Z prof. Jerzym Buzkiem b. premierem rządu RP w latach 2001-2005, Posłem do Parlamentu Europejskiego, rozmawia Krzysztof Kozik


Nasza cywilizacja euroatlantycka zbudowana została, w zasadzie, na trzech zaledwie, ale jakże fantastycznych filarach: – demokracja czyli rządy prawa, trójpodział władzy, stały postęp technologiczny.

Konkretnie, logicznie
z wizją…


Stolica Małopolski od wielu lat skutecznie pozyskuje fundusze zewnętrzne na potrzeby realizacji swoich inwestycji, a także dla projektów o charakterze nieinwestycyjnym. Doświadczenia Gminy w tym zakresie sięgają jeszcze funduszy przedakcesyjnych.

Chińska szansa
dla Polski


 

 

Świat, zmienia się radykalnie szybko. Cykle koniunkturalne są bardzo krótkie, a największym zagrożeniem w światowej gospodarce jest gigantyczna niepewność. Z indeksu szanghajskiego, który obrazuje handel zagraniczny i transport morski między Azja i Europą, czy Stanami Zjednoczonymi, widać że Europa się marginalizuje.

Powtórzyć sukces…





Z Guido Beltranim, Dyrektorem Biura Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy przy Ambasadzie Szwajcarii – rozmawia Jacek Broszkiewicz

Bieżący Szwajcarsko-Polski Program Współpracy kończy się i mogę potwierdzić, że okazał się sukcesem.

Wszystko zależy od…
mieszkańców

 




Inteligentne miasta i systemy nie mogą istnieć bez inteligencji mieszkańców i lokalnej społeczności, a żadna innowacja nie dojdzie do skutku, jeśli nie zyska aprobaty bezpośredniego odbiorcy czy użytkownika.

Jarosław, Svidnik
i szlak kultury wołoskiej


 



Rewitalizacja parków miejskich w Jarosławiu i słowackim Svidniku oraz utworzenie szlaku kultury wołoskiej zakładają dwa projekty, które będą realizowane w ramach programu Interreg Polska-Słowacja 2014-2020.

Sąsiedztwo z przyszłością



Wspólnie z partnerami z obwodu brzeskiego oraz obwodu wołyńskiego Stowarzyszenie Samorządów Euroregionu Bug aktywnie działa na rzecz rozwoju turystyki transgranicznej oraz zmniejszenia problemów wynikających ze specyfiki pogranicza.

Czas mówić
otwartym tekstem

Z Romanem Ciepielą, Prezydentem Tarnowa – rozmawia Jacek Broszkiewicz

Coraz częściej spotykam się z dość odważną opinią, że obecne czasy są dla Polski najlepsze od 400 lat, a ostatnie ćwierćwiecze otworzyło nam szeroko drzwi do bardzo obiecującej przyszłości.

Tarnów - najpiękniejsze wśród polskich miast


Miasto, które ma wiele do zaoferowania. Tarnów nie jest ani za duży ani za mały, w sam raz do mieszkania, studiowania i pracy.

Wsparcie Szwajcarów kontra azbest
w Małopoksce

Z Andrzejem Gorzkowskim, Burmistrzem Szczucina – rozmawia Jacek Broszkiewicz

Słoneczne uzdrowisko



Rozmowa z Tomaszem Mierzwą, Zastępcą Burmistrza Miasta i Gminy Busko-Zdrój – rozmawia Jacek Broszkiewicz

Foliówkami zapłacimy wszyscy


Na leczenie chorób spowodowanych smogiem wydajemy rocznie 60 mln zł. Rząd zapowiada, że po raz pierwszy od 1989 systemowo zmierzy się z problemem jakości powietrza w Polsce. W najbliższych latach kilkaset milionów złotych zostanie przeznaczone m.in. na zwalczania ubóstwa energetycznego.

Wchodzimy w to?

 



Czwarta rewolucja przemysłowa to uogólniająca koncepcja odnosząca się do pojęcia „rewolucji przemysłowej” w związku ze współczesnym wzajemnym wykorzystywaniem automatyzacji, przetwarzania i wymiany danych oraz technik wytwórczych.

Wierzymy w Unię




Ponad rok po brytyjskim referendum coraz więcej obywateli UE optymistycznie postrzega przyszłość Unii Europejskiej. Europejczycy w większości pozytywnie oceniają stan krajowych gospodarek – wynika z najnowszego badania Eurobarometru.

Twardo stąpać po ziemi
pod rękę z Łodzią, Koszalinem, Ełkiem…




Rozmowa z Małgorzatą Więckowską, Burmistrz Gminy Nowy Wiśnicz – rozmawia Jacek Broszkiewicz

…jak berety!






Takich miejsc jest w Polsce wiele, więc wszelkie próby umiejscowienia i uszczegółowienia miejsca i postaci to zwykła strata czasu, gdyż opisane poniżej spotkanie mogło mieć miejsce gdziekolwiek.

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

Więcej...

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 785 845 005

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |