Z
Bożeną Rojewską – Prezesem Zarządu Górnośląskiej Agencji Rozwoju
Regionalnego S.A. w Katowicach – rozmawia Jacek Broszkiewicz
– Pozwoli Pani, że naszą rozmowę rozpocznę od wyrażenia satysfakcji płynącej z wiadomości, że Pani i instytucja, którą Pani kieruje została nominowana do I edycji konkursu Wojewody Śląskiego Zygmunta Łukaszczyka “Śląskie na 5” w kategorii Gospodarka oraz Osobowość. Pamiętam, że jeszcze nie tak dawno, bo 2 lata temu, GARR przechodziła nie tyle okres porażek, co poważnego zastoju, spowodowanego brakiem rozwiązań systemowych uniemożliwiających rozwinięcie skrzydeł. Co stało się takiego, że sytuacja zmieniła się na korzystną?
– Trudno mi się odnieść do nominacji, tym bardziej, że jedna z nich bezpośrednio dotyczy mojej osoby. Proszę mi wybaczyć, ale nie zwykłam się wypowiadać o moich poprzednikach. Sądzę jednak, że zajmując się od 1993 roku środkami unijnymi, przez lata zdobyłam odpowiednią wiedzę i doświadczenie, które dzisiaj ułatwiają mi kierowanie pracami Agencji. Chcę podkreślić, że o nominacji do nagrody w konkursie wojewody decydowali przedsiębiorcy, mogący mieć na co dzień kontakt z GARR SA. Nominacja ta, nie ma więc nic wspólnego z tzw. kluczem lub jakimkolwiek „układem’. Tym większa satysfakcja dla mnie i pracowników GARR-u. Pracuję dla ludzi chcących brać życie w swoje ręce i to ma dla mnie fundamentalne znaczenie. W 2008 roku wygraliśmy po raz kolejny konkurs na pełnienie roli Regionalnej Instytucji Finansującej – w bardzo poważnej konkurencji - albowiem w szrankach stawali poważni rywale. Konkurs organizowany był przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w całym kraju, a Agencja, którą kieruję otrzymała prawie 90 punktów na 100 możliwych, co uplasowało ją w ścisłej czołówce krajowej wśród regionalnych instytucji. Swoją działalność w GARR koncentruję na utrzymaniu pozycji placówki, jako Regionalnej Instytucji Finansującej, co oznacza, między innymi, obsługę dotacji dla małych i średnich przedsiębiorstw. Uważam, że mimo często zmieniających się procedur, wytycznych i wzorów dokumentów, udaje nam się dobrze wykonywać powierzone zadania.
– Aby pełnić rolę RIF-u niezbędna jest bardzo dobra współpraca z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, która jest niejako depozytariuszem środków unijnych, które następnie za pośrednictwem – w tym przypadku GARR S.A. – trafiają do przedsiębiorców...
– To prawda. W wyniku dobrej współpracy z PARP i innymi agencjami, powstał bardzo przejrzysty system określający drogę postępowania dla przedsiębiorców – przyszłych beneficjentów, którzy aplikują o wsparcie unijne dla swych pomysłów, inicjatyw opisanych we wnioskach. Jako RIF działamy przede wszystkim w obszarze określonym przez Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka, który dysponuje naprawdę dużymi pieniędzmi na wsparcie przedsiębiorstw. Obsługujemy projekty o charakterze inwestycyjnym o wysokim potencjale technologicznym gdzie dofinansowanie sięga nawet 40 mln zł.
Naszą rolą jest przyjmowanie wniosków, ich ocena, podpisywanie umów oraz rozliczanie konkretnych projektów. Przekazujemy beneficjentom – za pośrednictwem PARP – naprawdę spore kwoty. Czuwamy jednak nad ich spożytkowaniem, pełniąc funkcję nadzorczą, ponieważ są to pieniądze unijnych podatników i tym samym podlegają szczegółowej kontroli.
– Agencja ma z pewnością swoje priorytety przy kwalifikowaniu i ocenie wniosków...
– Nie chodzi o nasze priorytety ale o zgodność projektów z celami poszczególnych Działań Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Kryteria oceny projektów są jednolite dla całego kraju i ustalone tak aby gwarantowały równy dostęp do środków unijnych dla przedsiębiorców z różnych województw.
GARR S.A. jako Regionalna Instytucja Finansująca obsługuje na zlecenie PARP Działanie 1.4-4.1 – czyli wsparcie na prace badawcze i rozwojowe oraz wdrożenie wyników tych prac, Działanie 4.2 – wsparcie inwestycji B+R w przedsiębiorstwach, Działanie 4.4. – nowe inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym, Działanie 6.1 – paszport do eksportu, Działanie 8.1 – wsparcie działalności gospodarczej w dziedzinie elektronicznej oraz Działanie 8.2 – wspieranie wdrażania elektronicznego biznesu typu B2B. Decydujący głos w sprawie przyznania dotacji ma zawsze PARP, ale to my stanowimy pierwsze sito, sprawdzamy wnioski pod kątem formalnym, a w niektórych działaniach także pod względem merytorycznym i po akceptacji ich przez PARP przygotowujemy umowy i czuwamy nad rozliczaniem konkretnych projektów. Zostały już ustalone terminy składania wniosków na 2010 rok, tak więc czeka nas i oczywiście przedsiębiorców kolejny pracowity rok w zakresie korzystania ze środków unijnych.
– Czy zauważyła Pani na przestrzeni ostatnich dwóch lat znaczący postęp w liczbie powstających w regionie śląskim wniosków aplikacyjnych - trafiających do GARR S.A.?
– Kilka dni temu uczestniczyłam w zorganizowanym przez PARP spotkaniu Regionalnych Instytucji Finansujących poświęconym m.in. aktywności polskich przedsiębiorców z poszczególnych regionów w sięganiu po unijne fundusze strukturalne. Śląskie zajmuje 3-5 miejsce w kontekście sięgania po środki z funduszy strukturalnych – w zależności oczywiście od działań, o których wspominałam wcześniej. O ich wykorzystaniu będziemy mogli mówić dopiero za 2-3 lata – wówczas kiedy projekty będą całkowicie, albo przynajmniej częściowo zrealizowane. Samo uzyskanie akceptacji wniosku to dla przedsiębiorcy oznacza zaledwie jedną trzecią pracy, którą wykonał. Realizacja projektu zajmuje najwięcej czasu, wymaga samozaparcia, konsekwencji i wysiłku. Projekty muszą być wprowadzane w życie zgodnie z założonym harmonogramem. Ale rzeczywistość dyktuje swoje warunki i nie zawsze wszystko idzie jak z płatka, zatem o wszystkich nowych okolicznościach natychmiast powinna być informowana Agencja, czyli my – jako Regionalna Instytucja Finansująca, nadzorująca realizację projektów. Wówczas podpisujemy aneksy. Bez tego taki projekt jest niemożliwy do rozliczenia.
– Czy sądzi Pani, że to 3-5 miejsce województwa śląskiego w rankingu PARP jest adekwatne do potencjału gospodarczego regionu i aktywności przedsiębiorców tutaj działających? Przecież coraz głośniej o tworzącej się Metropolii Silesia, która grupując 14 miast będzie, obok trójmiejskiej i warszawskiej największym i najbogatszym – nie mówiąc już o potencjale demograficznym sięgającym 2 milionów 100 tysięcy mieszkańców – centrum gospodarczo- finansowym w kraju...
– Regionalna Instytucja Finansująca, jaką jest GARR nie może kierować się tego typu kryteriami. Obejmujemy swym zasięgiem działania całe województwo i musimy, bez względu na projekty, o których pan mówi, kierować się racjonalizmem w odniesieniu do aplikacji spływających z całego regionu. Innymi słowy sprawiedliwie i obiektywnie odnosimy się do wniosków przedsiębiorców zarówno z centrum regionu, czyli aglomeracji katowickiej, jak i pozostałych subregionów: bielsko-bialskiego i częstochowskiego. To bardzo prężne ośrodki, jeśli chodzi o pozyskiwanie środków unijnych i nie ma żadnych powodów, by specjalnie traktować przedsiębiorców tylko dlatego, że pochodzą z centrum regionu. Oczywiście prym wiedzie centrum, czyli rodząca się Metropolia, a także Podbeskidzie, ale tak samo, identycznie, bez jakichkolwiek innych preferencji traktujemy aplikacje przedsiębiorców z wymienionych wcześniej przeze mnie subregionów. Liczy się pomysł, idea, dobry biznesplan, szanse na powodzenie konkretnego przedsięwzięcia – i w tym momencie nie jest istotna siedziba danego wnioskodawcy. Sytuacja jest dynamiczna i nam – jako Regionalnej Instytucji Finansującej – szczególnie zależy na tym, aby cały region rozwijał się równomiernie. Co do naszej „konkurencji” z innymi województwami, to rankingi są pojęciem względnym. W porównaniu z małopolskim, mazowieckim. wielkopolskim, czy dolnośląskim, otrzymujemy mniej środków unijnych, to uważam, że jeśli zachowamy obecny nasz status, czyli dużą skuteczność w staraniach się o unijne fundusze – będzie to rezultat bardzo dobry. Pokazuje to zresztą wykres, który ilustruje nasza rozmowę.
– Co zrobić, aby utrzymać tę pozycję, a to pytanie wiąże się z bliższymi i perspektywicznymi planami GARR...
– Trzeba być konsekwentnym w działaniu. Pomagać przedsiębiorcom, informować ich o źródłach i możliwościach unijnego wsparcia – zwłaszcza w dziedzinie innowacyjnej gospodarki – a będę spokojna o wynik naszych globalnych starań. Szczerze mówiąc, nie jest dla mnie najważniejsze, jakie miejsce zajmuje Śląsk w tym wyścigu po unijne pieniądze wspomagające tutejszy potencjał, ale to, aby jak największa liczba dobrych i ciekawych projektów zyskiwała unijne dofinansowanie. Działam bowiem z poczuciem realizacji ważnej misji, a nie błyszczenia w rankingach i chlubienia się aktualnymi statystykami. Wierzę w ducha przedsiębiorczości, kreatywność, odwagę oraz solidność przedsiębiorców z całego regionu śląskiego, i w to, że ten nasz kawałek tortu, jaki ma całemu krajowi do zaoferowania Unia Europejska, będzie się systematycznie powiększał. A tym samym, województwo – całe – zwiększy swój potencjał innowacyjny i technologiczny. Tylko w 2008 i 2009 roku, 150 firmom przyznaliśmy - po pozytywnym zaopiniowaniu przez ekspertów z PARP - dofinansowanie przekraczające 490 milionów złotych. W ramach Działania 4.4 jest to ponad 445 milionów złotych co oznacza 10 procent środków będących w dyspozycji wszystkich 16 województw. Moje przekonania mają, więc swoje wymierne uzasadnienie.
– Proponuję przejść do zagadnień typowo praktycznych. Do siedziby GARR przy ul. Powstańców przychodzi przedsiębiorca i...
– ...Oczywiście od razu trafia do naszego Punktu Konsultacyjnego, który pełni od 2001 roku kluczową rolę w nawiązywaniu kontaktów nie tylko z działającymi już przedsiębiorcami, ale także z osobami, które zamierzają podjąć działalność gospodarczą. Punkt Konsultacyjny działa w ramach Krajowego Systemu Usług, a nadzór nad prawidłowością funkcjonowania PK pełni Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości.
– Jakie zadania ma do spełnienia Punkt Konsultacyjny w GARR SA?
– Żyjemy w świecie, którego funkcjonowanie opiera się na obiegu informacji. To najcenniejszy towar. Zatem zadaniem Punktu Konsultacyjnego jest przede wszystkim dotrzeć do jak najszerszego grona przedsiębiorców oraz osób zamierzających rozpocząć prowadzenie własnej działalności gospodarczej z wiedzą o możliwościach pozyskiwania unijnych środków na inwestycje, szkolenia, doradztwo, wsparcie działań proeksportowych, o ofertach pożyczkowych, poręczeniowych. W Punkcie Konsultacyjnym można zasięgnąć informacji i rozwiać wątpliwości co do zakresu rozliczeń planowanych lub realizowanych projektów z udziałem funduszy europejskich. Fachowo i chętnie udzielamy informacji o tym, jak należy prowadzić działalność gospodarczą, jakie są obowiązki podatkowe, reguły zatrudniania pracowników, finansowania działalności i jej kontroli. Doradzamy też co i jak zrobić, by zrezygnować z prowadzenia działalności. To wszystko Punkt Konsultacyjny oferuje bezpłatnie.
– Odnoszę wrażenie, że Punkt Konsultacyjny przy GARR S.A., jako wiodący w sieci, o której Pani wspomniała jest praktycznie jedynym miejscem, gdzie za darmo można uzyskać wszelkie wskazówki dotyczące działalności gospodarczej jako takiej oraz o możliwościach jej rozbudowania poprzez sięganie po fundusze europejskie...
– To prawda, także z tego powodu, że pracownicy PK są profesjonalistami w każdym calu, a życzliwość i chęć pomocy są normą. Te cechy staram się od lat wpajać swoimi pracownikom, jak sądzę udanie, ponieważ Punkt Konsultacyjny jest komórką bardzo zapracowaną, co świadczy o tym, że zgłasza się do niego bardzo dużo osób – o wiele więcej niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Bardzo dużą wagę przywiązuję do tego, by przychodzący do nas przedsiębiorca dowiadywał się prawdy, by był poinformowany o realiach, a nie wychodził z przekonaniem, że euro leżą na ulicy i wystarczy się tylko schylić, by stać się milionerem. To są pieniądze trudne do zdobycia i trzeba mieć naprawdę dobry pomysł i biznesplan, by móc liczyć na zakwalifikowanie się do grupy tych, którzy mogą mieć szanse na uzyskanie dofinansowania unijnego. Pamiętajmy, że są to pieniądze podatników państw unijnych, a nie manna z nieba, którą szafujemy sobie do woli. Czasami musimy mówić ludziom brutalną prawdę o tym, że ich idee są po prostu nierealistyczne. To, co wykonuje Punkt Konsultacyjny przy GARR S.A. jest certyfikowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. W tej sytuacji nie możemy sobie pozwolić na jakąkolwiek grę pozorów, stwarzanie naszym partnerom niepotrzebnych iluzji. Punkt Konsultacyjny należy do Krajowego Systemu Usług i już samo to nakłada nań świadczenie ich na najwyższym poziomie. Nasi konsultanci starają się sprostać tym wysokim wymaganiom, a potwierdzeniem tego niech będzie podsumowanie ogólnopolskiej edycji cyklicznych testów kompetencji Konsultantów PK realizowanych przez niezależną firmę audytorską na zlecenie PARP, gdzie najlepsze wyniki - po raz kolejny - uzyskali nasi konsultanci. Wynik ten jest potwierdzeniem utrzymywania wysokiej jakości usług, jaką prezentuje PK GARR S.A. w poprzedniej edycji projektu Punktów Konsultacyjnych, gdzie po dziesięciu edycjach testów kompetencji nasz PK zajmował I miejsce w rankingu Instytucji.
– Mówi pani o Punkcie Konsultacyjnym GARR, jako o ważnym elemencie większej całości, czyli całej krajowej, bardzo rozbudowanej sieci instytucji oferujących swą pomoc podmiotom gospodarczym. Ta sfera to instytucje otoczenia biznesowego. Czy – Pani zdaniem – spełniają one swe zadania wystarczająco skutecznie?
– Nie czuję się upoważniona do dokonywania całościowych podsumowań. Myślę jednak, że stan polskiej gospodarki, jej rozwój mimo kryzysu finansowego, to że prawdopodobnie jako jedyny kraj UE będziemy mieli w tym roku dodatni przyrost PKB, w pewnym stopniu jest odpowiedzią na to pytanie. Robimy wszystko, lub prawie wszystko co w naszej mocy – także poprzez ten wywiad – aby dotrzeć do możliwie największej liczby przedsiębiorców. Nie wszystko zależy od nas. Także z tej drugiej strony, ze świata gospodarki musi płynąć zainteresowanie i wiara, że pieniądze, które pozyskaliśmy z UE są rzeczywiście do wzięcia. Wielu boi się biurokracji i mitręgi związanej z papierkami. Nie ma się czego bać, to wszystko jest do przejścia, a naszym zadaniem jest na tej drodze pomagać. Tak więc gorąco apeluję – nie obawiajcie się! Progi GARR S.A. są zawsze gościnne dla ludzi mających pomysły, wizję, inicjatywę i odwagę. Jeśli nawet Wasz pierwszy wniosek nie znajdzie akceptacji, kolejny może zakończyć się sukcesem.
– Dziękuję za rozmowę.