Z
Markiem Śliwą – Burmistrzem Poręby – rozmawia Jacek Broszkiewicz
– Jest pan gospodarzem niespełna dziesięciotysięcznego miasta, usytuowanego w sąsiedztwie wielkiej aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej, być może w niedługim czasie sejm uchwali ustawę metropolitarną, jak to może wpłynąć na przyszłość lokalnej społeczności?
– Sąsiedztwo aglomeracji zawsze odbierałem jako szansę dla gmin, możliwość czerpania wzorców. Usytuowanie blisko Katowic, Krakowa, Częstochowy czy lotniska w Pyrzowicach, to atuty gminy. Przez Porębę przebiega droga krajowa i dzięki temu rozwiązaniu komunikacyjnemu, można się szybko przemieszczać, zatem dojazd do tych miejscowości zajmuje niewiele czasu.
To istotne, gdyż jesteśmy otwarci na osiedlenie się u nas nowych mieszkańców, którzy w Porębie mogą przecież znacznie mniejszym kosztem, niż w dużych miastach, wybudować domy.
W sytuacji, gdy liczba urodzeń jest mniejsza niż liczba zgonów, a tak to wygląda w naszej gminie, trzeba bardzo poważnie myśleć o poprawie niekorzystnej tendencji demograficznej. W 2008 roku przyjęliśmy plan miejscowy pod budowę osiedla domów jednorodzinnych „Na Stoku”, co ułatwi osiedlanie się nowym osobom i jednocześnie stanie się szansą rozwoju biznesu budowlanego. Jeśli chodzi o ustawę metropolitarną, są na ten temat różne opinie w środowiskach samorządowych, ja się jednak tego typu wyzwań nie boję. Przepraszam za kolokwializm, ale uważam, że przy dużym, mały też się może wyżywić. Moim zamiarem jest wykorzystanie wszystkich atutów gminy, również lokalizacji, do takiego jej usytuowania w nowych okolicznościach rynkowych, które pozwolą na systematyczny rozwój. Rolą burmistrza jest kreowanie kierunków działania, które następnie są uzgadniane z Radą Gminy. Mam szczęście pracować z ludźmi, którzy wspierają moje pomysły. Choć czasami, co jest nieuniknione, prowadzimy polemikę, to w wyniku dialogu, udaje nam się znaleźć optymalne rozwiązania dla każdego problemu.
– Poręba zawsze była miastem zdeterminowanym przez przemysł. Jakie są obecnie priorytetowe cele gminy?
– Wpływ na życie mieszkańców miała Fabryka Urządzeń Mechanicznych „Poręba”, znany konstruktor i wytwórca m.in. wysokospecjalizowanych maszyn z branży obrabiarkowej. Obecnie zakład liczy 211 lat, jest zatem ściśle związany z historią miasta. W zdecydowanym stopniu przyczyniał się też do jego rozwoju, zwłaszcza w zakresie infrastruktury technicznej i społecznej. Kilka lat temu pojawił się u nas kolejny partner biznesowy „Energoinstal”. Priorytetem jest dalsze pozyskiwanie inwestorów z zewnątrz i podejmujemy działania, które mają służyć ściągnięciu ich do gminy. W tym celu m.in. zamierzamy utworzyć Strefę Aktywności Gospodarczej, dla której w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczyliśmy obszar 120 hektarów. To poważna propozycja dla biznesu, związana z ulgami dla specjalnych inwestorów.
– W Porębie powstanie samodzielne Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, jakie to przyniesie gminie korzyści?
– Przejęliśmy jeden z zakładów Regionalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Zawierciu, który zabezpieczał dostawy wody na naszym terenie. Utworzenie samodzielnego przedsiębiorstwa pozwoli bardziej racjonalne wykorzystać pieniądze przeznaczone na inwestycje, zyskać pełną kontrolę nad tymi środkami oraz możliwość aplikowania po dodatkowe z programów unijnych. To bardzo ważne, gdyż mamy w tej dziedzinie gospodarki miejskiej dużo do zrobienia - jeśli chcemy się rozwijać, musimy sprostać takim zadaniom, jak modernizacja sieci wodociągowej, budowa systemu kanalizacji czy przede wszystkim remont oczyszczalni. To wymaga dużych nakładów finansowych, dlatego chcę powołać niezależny podmiot gospodarczy, który będzie o te środki razem z nami zabiegał. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji jest obecnie na etapie organizacji. Inną ważną spółką, gdzie mamy 100 procent udziałów, jest Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Nie tylko zajmuje się ono sprawami związanymi ze zbiórką odpadów, ale obecnie pomaga nam realizować projekt selektywnej zbiórki odpadów, prowadzony od kilku lat.
Ponadto, przez rok pracowałem nad utworzeniem spółki, która zajmowałaby się gospodarką odpadami. Została nawet podjęta uchwała w kierunku powołania z partnerem prywatnym przedsiębiorstwa „Ekoporęba”. Ze względu na rozbieżności w umowie, nie udało się nam tego projektu zrealizować. Jednak nie wycofujemy się z niego, szukamy po prostu innego partnera. Powstanie „Ekoporęby” – spółki z udziałem kapitału prywatnego i gminnego, pozwoliłoby na uzyskanie konkretnych korzyści budżetowych dla gminy w postaci podatków.
– Czy przyjmowalibyście również odpady z zewnątrz?
– Oczywiście, jesteśmy małą gminą i ilość naszych odpadów komunalnych nie pozwoliłaby uzyskać takiemu przedsiębiorstwu pozytywnego wyniku ekonomicznego. Jednak nawiązując współpracę w celu zagospodarowania odpadów z sąsiednich gmin, musimy myśleć również o niezależności w sferze logistyki. Obecnie rozmawiamy na ten temat z gminą Myszków, zainteresowaną dostarczaniem do nas odpadów. Chcielibyśmy poprowadzić na ich terenie drogę dojazdową do wysypiska, położonego na skraju miasta.
– Prowadzicie działalność proekologiczną. W 2008 roku gmina przyjęła program Ograniczenia Niskich Emisji.
– Tak. Program ten realizujemy w gminie od 2008 roku. Dotychczas skorzystało z niego około 60 rodzin. W 2009 roku przystąpiliśmy natomiast do programu utylizacji azbestu. Zamierzamy wybudować kwaterę na wysypisku, gdzie mogłoby te środki, w sposób bezpieczny zostać zgromadzone. W ten sposób zyskamy pieniądze dla gminny i miejsca pracy dla jej mieszkańców.
– Jakie będą kolejne gospodarcze działania?
– Udało mi się pozyskać inwestora budżetowego do budowy na naszym terenie Zakładu Karnego. W trudnej sytuacji gospodarczej, gdy zwalnia się ludzi, nasz partner zainwestuje u nas 70-80 milionów złotych i zyskamy 200 miejsc pracy.
– Skąd pomysł budowy Zakładu Karnego?
– W związku z informacjami o niskim standardzie życia osadzonych w więzieniach osób, poruszano również sprawę malej ilości zakładów karnych w województwie śląskim. W lutym 2007 roku, na początku mojej kadencji, skontaktowałem się w tej sprawie z Okręgowym Inspektoratem Służb Więziennych w Katowicach, a w listopadzie 2008 roku sfinalizowaliśmy umowę. Zakład Karny w Porębie powstanie w miejscu byłej jednostki wojskowej. Został już wybudowany jeden pawilon, Okręgowy Inspektorat Służb Więziennych ma decyzję o warunkach zabudowy kolejnych, jest nawet przeprowadzony przetarg na ich wykonawstwo. Jako burmistrz cieszę się, że udało mi się pozyskać solidnego partnera, poza tym jest to biznes, który będzie się kręcił zawsze, i w dalszej perspektywie przyniesie wpływy do budżetu gminy. Wprawdzie na początku była to inwestycja różnie komentowana, jednak w tej chwili ludzie zrozumieli, że jej realizacja oznacza powstanie nowych miejsc pracy i to nie tylko dla mieszkańców Poręby. 200 etatów to dużo, dlatego zostaną zatrudnieni mieszkańcy Sosnowca, Zawiercia, Będzina itd. Pozwala na to właśnie dobra lokalizacja Poręby i rozwiązania komunikacyjne, gwarantujące możliwość szybkiego dojazdu do pracy.
– Sporą atrakcją dla osób odwiedzających Porębę jest nowa hala sportowa. Ciekawe jest rozwiązanie techniczne tego projektu, unikalne na skalę krajową, mianowicie zastosowanie instalacji geotermalnej.
– Przyznam, że jestem z tego projektu dumny. Zrealizowaliśmy go błyskawicznie, w przeciągu pół roku wybudowaliśmy obiekt, po 11 miesiącach oddajemy go do użytku. Hala powstała obok Miejskiego Zespołu Szkół, do którego uczęszcza 630 uczniów i głównie dla nich została zbudowana. Nowatorskie rozwiązanie techniczne daje ogromne oszczędności w ogrzewaniu obiektu. W dodatku, po modernizacji instalacji w budynku Zespołu Szkół, rozwiązanie to przyniesie kolejne korzysci, czyli dostarczanie tam taniej wody ciepłej. Zastosowanie gruntowego wymiennika ciepła, pozwoli na pozyskiwanie energii zielonej. W ten sposób nakłady, które poniesiemy powinny nam się zwrócić w przeciągu pięciu lat.
Hala jest przystosowana nie tylko do działań dydaktycznych, to również świetne miejsce na treningi dla sportowców, a w gminie mamy drużynę siatkówki i myślimy o rozwoju sportu kwalifikowanego. Chcielibyśmy również wykorzystywać ten obiekt komercyjnie, na przykład dla nieformalnych grup. Środki na tę inwestycję uzyskaliśmy z Banku Gospodarstwa Krajowego, kredyt pozwolił nam się z kolei starać o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki, skąd uzyskaliśmy 1mln 860 tys. zł.
– Czy można zaryzykować tezę, że sprawuje pan „władzę przedsiębiorczą”?
– Wójt, burmistrz, prezydent miasta, jako jednoosobowy zarząd, pełni funkcję menedżera, który musi być jednocześnie bardzo wyczulony na problemy społeczności, dla której pracuje. To oznacza ogromną odpowiedzialność, i co za tym idzie, dużą ostrożność w podejmowaniu decyzji. Jednak kreując pewne tendencje i trendy działa się jak we własnej firmie – najpierw trzeba mieć pomysł, potem przy pomocy zainwestowanych środków go zrealizować, a jeśli ich nie ma, należy je zdobyć. Choć pewnie burmistrzowi jest je łatwiej niż prywatnemu przedsiębiorcy znaleźć, bo jednak samorząd jest traktowany jako bardzo solidny partner.
– Korzystacie ze środków Unii Europejskiej?
– W grudniu dostaliśmy 900 tys. zł na rekultywację wysypiska śmieci. W ramach programu Śląskie Ścieżki Rowerowe gminie przyznano 156 tys. €. Idea jest taka, że wsiadamy na rower w Gliwicach, a kończymy naszą przygodę turystyczną np. w Szczekocinach. Poręba też wpisuje się w mapę usytuowania tych ścieżek. Kolejne środki otrzymaliśmy na modernizację i zakup sprzętu dla Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej. Ośrodek jest oczywiście własnością gminy, jednak jego kierownictwo posiada dużą suwerenność. O tym jak dobrze sobie radzi świadczy fakt, że właśnie otwiera się w nim nowe specjalizacje. Pieniądze, które uzyskamy z Regionalnego Programu Operacyjnego, pozwolą na zakup sprzętu medycznego dla ginekologii i okulistyki. W ubiegłym roku w ramach aplikacji e-urząd projekt nasz uzyskał w województwie śląskim I lokatę, a w ślad za nią otrzymaliśmy środki unijne. Z Programu Kapitał Ludzki fundusze otrzymał Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Obecnie poprawiamy wniosek projektu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na modernizację basenu otwartego, gdzie chcemy wybudować chlorownię i zaplecze rekreacyjne.
– Gmina stwarza mieszkańcom Śląska możliwości rekreacyjne?
– Może nie jesteśmy typowo jurajską gminą, jednak położenie geograficzne daje nam duże szanse również w zakresie rekreacji. Bliskość Jury Krakowsko-Częstochowskiej, która jest miejscem do wypoczynku, dogodny dojazd, stwarza możliwość utworzenia bazy wypadowej na te tereny. Mamy dwa zbiorniki wodne dla celów rekreacyjnych, gdzie przez cały rok odbywają się zawody wędkarskie na różnym szczeblu. Na naszym terenie są oznaczone trzy szlaki turystyczne, funkcjonują ścieżki rowerowe. Posiadamy Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, dysponujemy także wystarczającą bazą noclegową. Dlatego wciąż myślimy o rozwoju również w tym kierunku. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nastąpiła zmiana w zapisie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, wyniku czego obszar czterech hektarów, dotychczas średnio zagospodarowanych, zostanie przeznaczonych na tereny sportowo-rekreacyjne. Powstanie tu boisko w ramach realizacji Programu Moje Boisko Orlik 2012, w dalszej kolejności planujemy na tym terenie wybudowanie lodowiska, będzie też skatepark. Zatem, z jednej strony liczymy na inwestorów, którzy zapewnią miejsca pracy, z drugiej staramy się wykorzystać możliwości gminy w sferze rekreacji.
– Dziękuję za rozmowę.