europrojekty PL :: samorządność : gospodarka : integracja europejska
   miesięcznik – samorządność / gospodarka / integracja europejska
 
EUROREGIONY POLSKA
40-004 Katowice,
Al. Korfantego 22/52,
tel. red. nacz. +48 510 065 508,  
redakcja@euroregiony.pl
Nasi partnerzy technologii informatycznych
www.wasko.pl

www.webserwer.plwww.webserwer.pl


   - ilość odsłon
strona główna | bieżący numer | ponad materią | CZYTELNIA | od redakcji | o nas | patronaty | download | prenumerata | zaprezentuj się | linki

item 1
DO CZEGO ZMIERZA EUROPA?



  Zobacz również  
KOMENTARZE

skomentuj!
 

 

Nowa strategia unijna

Z dużą ostrożnością przystąpiłem do zapoznawania się z planem rozwoju gospodarczego UE na najbliższą dekadę, który został ostatnio za¬prezentowany w Brukseli. Miałem bowiem w pamięci nieudaną
w realizacji Strategię Lizbońską, przyjętą przez unijne kraje jako plan na pierwszą dekadę XXI wieku. Miała ona (mówiąc skrótowo) zakończyć się uczynieniem z Unii najbardziej konkurencyjnej gospodarki świata i wiemy jak się to skończyło. Już w połowie dekady zdano sobie sprawę z niemożności zrealizowania zbyt ambitnych celów, więc wprowadzono do planów duże korekty. Niestety z powodu kryzysu nie mieliśmy możliwości zobaczyć jakie mogą być wyniki tej zmodyfikowanej wersji unijnego planu i chyba słusznie w kryzysowych latach 2008-9 pojęcie Strategia Lizbońska zostało praktycznie usunięte z języka brukselskich polityków. Mimo to mam nadzieję, że nauczeni tym doświadczeniem politycy przygotowali tym razem realizowalne, główne założenia nowego planu, że będą one do zaakceptowania przez rządy unijnych krajów. Oceniając ten nowy plan warto nie zapominać, że na tych planach będzie oparty kolejny unijny budżet na 2014-2020...

Każdy plan działania (nie tylko w gospodarce) musi być oparty na solidnej ocenie stanu faktycznego w obszarze, w którym chcemy osiągnąć sukces, na analizie zachodzących w nim zmian oraz znajomości mechanizmów dotąd rządzących tymi zmianami. Bazą takiego planu jest rzetelna prognoza dalszego rozwoju sytuacji, znajomość własnych możliwości realizacyjnych, świadomość posiadanych rezerw i sposobów, które pozwolą na ich uruchomienie. Wiedząc, że współczesny świat jest konkurencyjny w sensie globalnym, trzeba też znać cele konkurentów, możliwości ich realizacji oraz granice działań, które mogą podjąć, aby osiągnąć sukces. Należy mieć nadzieję, że te „żelazne” reguły planowania zostały dochowane przy przygotowywaniu przez Brukselę nowego planu dla UE na najbliższą dekadę i nie powtórzy się przypadek ze Strategią Lizbońską w poprzedniej dekadzie.

Plan EU2020 w pierwszym etapie jego realizacji jest oparty na głównym celu, jakim jest wyprowadzenie UE z kryzysu. W szerszym pla¬nie należy widzieć też drugi tego samego typu cel, jakim na pewno jest skuteczna rywalizacja z innymi centrami gospodarczo-politycznymi świata, a mam tu na myśli kraje, które koncentrują wokół siebie Chiny. Nowa strategia EU2020 skoncentrowaną jest na rozwoju kapitału ludzkiego, inwestycjach w badania i innowacje, przekształcaniu gospodarki w Gospodarkę Opartą Na wiedzy (GOW). Oznacza to, że w tych trzech obszarach należy upatrywać główny kierunek działań umożliwiających pokonanie skutków kryzysu i stwarzających szanse na skuteczną rywalizację z innymi światowymi centrami gospodarczymi.

Medialny wizerunek nowej strategii to „inteligentny, zielony i korzystny dla wszystkich obywateli rozwój”. Jednak jego realizacja sprowadzi się do kilku wymiernych celów unijnych, który mają być osiągnięte przez skoordynowaną działalność poszczególnych krajów. Wśród nich mają być następujące zadania:
  • wzrost zatrudnienia z 69 do 75%,
  • obniżenie emisji dwutlenku węgla do poziomu o 20% w stosunku do poziomów z 1990 r.,
  • zmniejszenie zużycia energii,
  • wzrost poziomu wykształcenie na poziomie min. licencjatu, oraz poziomu zatrudnienia z obecnych 69% do 75% (w Polsce obecnie -50%),
  • wzrost nakładów na badania z obecnych 1,9% do 3% unijnego PKB (w Polsce ok. 1%)

Słabością każdej strategii unijnej jest to, że Bruksela nie ma kompetencji do prowadzenia silnie zintegrowanej polityki gospodarczej. KE będzie więc tylko monitorować postęp reform w krajach członkowskich, jednak w obecnych planach nic nie mówi się o sankcjach czy karach finansowych. Próbę dyscyplinowania KE widzi w kontroli gospodarek krajów unijnych i w publikowaniu raportów, w których będzie przedstawiany stan gospodarki każdego kraju, ocena zaawansowania reform oraz sugestie dotyczące kierunku niezbędnych dal¬szych zmian. Nad całym projektem będą dyskutować szefowie unijnych państw i rządów „27” na najbliższym szczycie UE 25-26 marca, natomiast końcową jego postać ma być przyjęta na szczycie w czerwcu. Jednak już teraz swoje zastrzeżenia zgłaszaną Niemcy, Francja, Wielka Brytania. Także sprzeciwia się mu Polska, zainteresowana utrzymaniem dotychczasowej unijnej polityki spójności, czyli wyrównywaniu różnic między biednymi i bogatymi regionami.

Gospodarka strefy euro jest osłabiona kryzysem. Oprócz Grecji słabym jej ogniwem są także Hiszpania, Portugalia i Włochy. Poważny niepokój wywołały informacje wskazujące na możliwość ataku spekulacyjnego na euro. W tej sytuacji powstała koncepcja utworzenia instytucji, która byłaby europejskim odpowiednikiem MFW, która wykorzystywałaby doświadczenia Funduszu, ale posiadałaby podobne jak on uprawnienia wykonawcze. Ten niemiecki pomysł zawiera w sobie także sugestię większej niż dotąd koordynacji polityki gospodarczej i kredytowej.

Henryk S. Tuszyński

© 2004-2010 Euroregiony Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone.     powered by eNginePRO™ CMS