item 1
Z perspektywy rządu:
|
|
|
Zobacz również
|
|
|
|
|
| |
Dwa konie – jeden wóz (2)
|

Z Andrzejem Kraszewskim – Ministrem Środowiska – rozmawia Jacek Broszkiewicz
- Jaki jest Pański pogląd na obecnie obowiązujący stan prawny regulujący ochronę śro-dowiska naturalnego w Polsce? Jakie będą najbliższe inicjatywy legislacyjne resortu, którym Pan kieruje i jakie zadania uważa Pan za najpilniejsze do załatwienia na forum Sejmu RP?
– Są według mnie trzy filary, na których musimy opierać dobrą i skuteczną ochronę środowiska w Polsce: to są prawo, informacja i dobre instrumenty do egzekwowania prawa. I to właśnie tworzenie dobrego prawa w zakresie środowiska uważam za jedną z najważniejszych i podstawowych powinności kierowanej przeze mnie instytucji.
W tej chwili mamy co najmniej kilka ważnych zagadnień, które należy w prawie uregulować. Uporządkowania, zmian i wpro-wadzania nowych regulacji wymaga cały sektor odpadów, który oceniam jako najbardziej problematyczny spośród wszystkich tematów środowiskowych. Jestem przekonany, że XXI w. będzie wiekiem sprzątania świata. Polska musi do tego wyzwania, jakim są obecnie odpady przygotowana i pod kątem prawnym i infrastrukturalnym i pod kątem zachowań społecznych. W tej dziedzinie jak w żadnej innej, musimy odrabiać zaległości narosłe przez lata. To będzie jedno z moich najważniejszych wyzwań.
Na etapie prac sejmowych jest ustawa o GMO (organizmy zmodyfikowane gene-tycznie - ang. Genetically Modified Organisms), odrabiająca nasze ogromne zaległości względem prawa unijnego w tym zakresie i proponująca bardzo dobre z mojego punktu widzenia rozwiązania, m.in. zapewnienie profesjonalizacji badań nad GMO, kontrolę i podwyższenie poziomu informacji oraz możliwość tworzenia stref wolnych od GMO na poziomie lokalnym. To rozwiązania, które
w znaczniej mierze odpowiadają na społeczne zapotrzebowanie w tym zakresie.
W całym szeregu innych kwestii warto także zwrócić uwagę na ustawę o efekty-wności energetycznej, której tworzenie wspól-nie z ministrem gospodarki zapowiadam na najbliższy czas. Poprawa efektywności energetycznej to najtańszy i najlepszy sposób na ochronę klimatu – musimy wykorzystać wszystkie możliwości w tym obszarze.
– Jak ocenia Pan międzynarodową współpracę Polski z sąsiadami i partnerami z UE w dziedzinie rozwiązywania global-nych problemów ekologicznych? W jakich dziedzinach łatwo się porozumieć i podjąć wspólne działania, a w jakich dochodzi do rozbieżności poglądów?
– Problemy ekologiczne to doskonały przykład na to, że współpraca jest konieczna. Żaden kraj nie poradzi sobie sam z walką
o lepszą jakość powietrza czy zmianami klimatu. Dlatego współpracę zarówno z najbliższymi sąsiadami, jak i krajami członkowskimi Unii Europejskiej, ale także współpracę międzynarodową traktujemy jako ważny instrument działania.
Nie da się jednak ukryć, że bezpośrednie stosunki sąsiedzkie mają ogromne znaczenie dla bieżącego rozwiązywania ważnych kwestii środowiskowych.
Ugruntowaną współpracę mamy z Niemcami, ma ona ścisły zinstytucjonalizowany charakter. Kontaktujemy się regularnie i rozwią-zujemy sprawy na bieżąco, np. poprzez spotkania komisji polsko – niemieckiej czy rady polsko – niemieckiej pod przewodnictwem ministrów obu krajów. Także z Czechami wiąże nas umowa o współpracy.
Grupa Wyszechradzka jest kolejnym forum regionalnym, gdzie wspólnie z sąsiadami kształtujemy regionalną politykę środowiskową.
Nasze doświadczenie pokazuje, że poziom forum Unii Europejskiej nie zawsze jest wystarczający, jeśli chodzi o środowisko. Dlatego tak bardzo doceniamy kontakty bilateralne z sąsiadami, inaczej trudno sobie wyobrazić szukanie rozwiązań w kwestiach takich jak np. walka o poprawę jakości powietrza w obszarach transgranicznych, gdzie ściśle współpracujemy z Czechami.
– Polska jest krajem, który – co paradoksalne – dzięki opóźnieniom w rozwoju cywilizacyjnym zwłaszcza wschodnich regionów, stał się w UE obszarem niezmiernie atrakcyjnym przyrodniczo. W jaki sposób należy godzić interesy gospodarki korzystającej z zasobów naturalnych z koniecznością zachowania natury w niezmienionym stanie? Jakie są granice jej eksploracji i jaką rolę w działaniach ochronnych widzi Pan dla Państwa i jego organów?
– Rzeczywiście, tempo i zakres rozwoju infrastruktury w Polsce nie na precedensu ani w naszej historii, ani w historii żadnego z państw europejskich. Wymaga to szczególnie uważnego dopatrzenia interesów środowiska przyrodniczego i społecznego. Paradoksalnie, nasze zapóźnienie oprócz wszystkich wad ma tę zaletę, że umiemy dzisiaj mądrzej wybierać właściwe lokalizacje i technologie zarówno dla inwestycji infrastrukturalnych, jak i dla przemysłowych. Przy zrozumiałym pośpiechu inwestorów, którzy pragną sprawnie wydawać środki z funduszy strukturalnych, ogromnie ważna jest rola generalnej i regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, które tworzą coraz sprawniejszy mechanizm ochrony środowiska w procesach rozwoju.
– Jak ocenia Pan Minister realizację POIiŚ i jakie główne przeszkody trzeba pokonać, by przyspieszyć ten proces. To pytanie wiąże się z prośbą o Pańską ocenę gotowości polskich przedsiębiorców do sięgania po te fundusze.
– Program operacyjny Infrastruktura i Środowisko to największy program w Europie. Ta część, za wdrażanie której odpowiada Ministerstwo Środowiska przebiega bardzo dobrze.
Przedsiębiorcy wiele się nauczyli w poprzednim okresie programowania. Skutek: w zasadzie zakończyły się nabory
w konkursach. To bardzo dobrze wróży na przyszłość. Ale oczywiście bariery istnieją nadal. W naszym przekonaniu nadal poprawy po stronie przedsiębiorców wymaga stosowanie prawa zamówień publicznych i wykonywanie ocen oddziaływania na środowisko. To jedna z moich kluczowych dewiz: musimy się wspólnie nauczyć, że w ochronie środowiska nie można chodzić na skróty. Najszybciej będziemy realizować inwestycje i wykorzystywać fundusze unijne, jeśli nauczymy się sprawnie realizować procedury.
– Dziękuję za rozmowę
|
|
|
|