Z
Elżbietą Bieńkowską – Minister Rozwoju Regionalnego – rozmawia Antoni Szczęsny
- Jak ocenia Pani Minister obecny stan wykorzystywania środków UE przyznanych Polsce na rozwój regionalny w rozbiciu na poszczególne programy operacyjne?
- Wszystkie programy realizowane są zgodnie z harmonogramem. W niektórych działaniach pieniądze już się kończą. Oczywiście, są też takie, które wdrażane są trochę wolniej, ale nie zmienia to faktu, że w rankingach Komisji Europejskiej znajdujemy się w czołówce państw. Pod względem wartości funduszy wypłaconych już krajom członkowskim, Polska zajmuje pierwsze miejsce. Bruksela przekazała nam ponad 10,5 mld euro. Następne Niemcy i Hiszpania otrzymały kwoty o blisko połowę mniejsze. Jak wiadomo, prognozę na zeszły rok wykonaliśmy z nawiązką. Poświadczyliśmy w Komisji wydatki na kwotę 16,9 mld
zł. Tegoroczna także realizowana jest zgodnie z założeniami.
Do końca roku prześlemy do UE faktury o wartości 27 mld zł, a wydatki w projektach z pewnością będą jeszcze wyższe. Dotychczas we wszystkich programach zawartych zostało prawie 36 tysięcy umów na blisko 144 mld zł, co stanowi 40 proc. dostępnych unijnych środków. Przewidujemy, że do końca przyszłego roku zakontraktowana będzie większość funduszy europejskich. Pamiętajmy, że czas na ich wydatkowanie mamy do końca 2015 roku.
- Dwa programy operacyjne: POIG oraz POIiŚ mają kluczowe znaczenie dla postępu cywilizacyjnego
w naszym kraju. Jak ocenia Pani Minister zaangażowanie zarówno resortu, którym Pani kieruje, jak i instytucji otoczenia biznesowego (m. in. agencji rozwoju regionalnego i lokalnego) w realizację tych programów obecnie?
- Dla obu tych programów Ministerstwo Rozwoju Regionalnego jest instytucją zarządzającą. Natomiast w ich wdrażanie zaangażowane są również inne resorty – gospodarki, środowiska, infrastruktury, kultury i dziedzictwa narodowego, zdrowia, spraw wewnętrznych i administracji oraz nauki i szkolnictwa wyższego – które są instytucjami pośredniczącymi. Ze wszystkim resortami odbywamy regularne spotkania. Rolą MRR jest nadzór i koordynacja działania tych instytucji, które odpowiadają za wydatkowanie środków w poszczególnych sektorach. Dodatkowo, w zależności od działania funkcjonują jeszcze instytucje, które ogłaszają konkursy, przyjmują wnioski – one są najbliżej beneficjentów. W ramach programu Innowacyjna Gospodarka, przykład stanowić może Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Bez wątpienia wszystkim instytucjom zaangażowanym we wdrażanie funduszy zależy na sprawnym i efektywnym rozdziale unijnych pieniędzy. Świadczą o tym osiągane wyniki. W POIG do połowy czerwca br. podpisano 4 281 umów na kwotę dofinansowania 21,07 mld zł, co stanowi 53,41 proc. środków przeznaczonych na realizację Programu z funduszy europejskich. Wliczając wartość wniosków zatwierdzonych do dofinansowania, oczekujących na zawarcie umów, wykorzystano już 63,76 proc. całkowitej alokacji. Wartość umów zawartych w programie Infrastruktura i Środowisko przekroczyła już 53,2 mld zł, a na zatwierdzenie czekają kolejne wnioski. Dotychczas złożono ich 1905 na kwotę prawie 117,6 mld zł obejmującą 67,3 proc. funduszy UE przeznaczonych na program. Trzeba też pamiętać, że projekty w POIŚ to w ogromnej mierze wielkie inwestycje infrastrukturalne. Do ich realizacji i obsługi niezbędne jest maksymalne zaangażowanie wszystkich instytucji. Zapewniam, że od tej strony jest pełna mobilizacja. Ponadto beneficjenci mogą korzystać ze wsparcia ekspertów inicjatywy JASPERS oraz Project Pipeline.
- Jak obecnie przebiega realizacja PO Rozwój Polski Wschodniej i jak ocenia Pani Minister perspektywy
w tym obszarze?
- Program Rozwój Polski Wschodniej wyraźnie przyśpieszył, widzimy postęp i dużą determinację ze strony beneficjentów. Warto pamiętać, że program ten jest dość specyficzny. Po pierwsze przeznaczony wyłącznie dla 5 województw, a po drugie znajdują się w nim głównie projekty kluczowe – niewiele środków rozdysponowywanych jest w konkursach. W Programie podpisaliśmy już ponad 100 umów o wartości 3,3 mld zł. Złożono też już wszystkie 26 wniosków o dofinansowanie projektów w ramach Działania I.1 Infrastruktura uczelni. Muszę przyznać, że uczelnie w Polsce Wschodniej są dobrze przygotowane i zdeterminowane do pozyskiwania środków na rozwój. Trwają również prace nad najważniejszym projektem w Programie, czyli „Siecią szerokopasmową Polski Wschodniej”. Do tej pory przyjęto Studium Wykonalności. Obecnie trwa notyfikacja projektu w Komisji Europejskiej. W maju odbyły się także konsultacje z operatorami telekomunikacyjnymi oraz pięć spotkań w poszczególnych województwach Polski Wschodniej. Pozostałe projekty są również mocno zaawansowane. Ich realizacja przyspieszy zmiany strukturalne, kluczowe dla tego obszaru. Intencją Programu jest zahamowanie tendencji stagnacyjnych, decydujących o marginalizacji i peryferyjności wschodnich regionów oraz pobudzenie wzrostu gospodarczego w tych województwach. Stanowi on dodatkowy element wsparcia z funduszy strukturalnych oraz wzmacnia działanie innych programów na obszarze Polski wschodniej przez realizację ważnych inwestycji i przedsięwzięć, dających podstawę trwałego rozwoju.
- Sporo obszarów Polski zostało dotkniętych powodzią. W jakim zakresie Ministerstwo Rozwoju Regionalnego będzie uczestniczyć w likwidacji szkód powstałych w wyniku tej klęski?
- Dla 14 gmin, które najbardziej ucierpiały na skutek powodzi rząd przeznaczył 600 mln złotych pomocy. Na kwotę tę składa się 50 mln euro (po obecnym kursie, ok. 200 mln złotych), pochodzące z funduszy unijnych w ramach dodatkowej puli środków przyznanych Polsce za wyższy niż prognozowała Komisja wzrost gospodarczy, kolejne 200 mln złotych ze środków budżetowych będących w dyspozycji MSWiA i ostatnia część, z puli Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Program pomocy dla gmin będzie wdrażany przez dwa lata. Najpierw odbudowywane będą placówki oświatowe i zdrowotne oraz stacje uzdatniania wody. Środki będą również przeznaczone na odbudowę dróg i mostów. Co istotne, gminy nie będą musiały dokładać do tego programu. Według wstępnego planu, najpierw zostaną uruchomione środki unijne. Zarządy województw określą najpotrzebniejsze projekty w poszkodowanych gminach, które następnie zostaną wpisane na listę kluczowych inwestycji Regionalnych Programów Operacyjnych
Planujemy również skorzystać ze środków unijnego Funduszu Solidarności. Wniosek złożymy go pod koniec lipca, gdyż od tego jak duże będą straty i jak precyzyjnie je policzymy, zależy suma przyznana przez Komisję Europejską na walkę ze skutkami powodzi.
- Dziękuję za rozmowę